• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

By usunąć Janusza Marszałka, trzeba posłów, senatorów i prezydenta RP

Reklama


Janusz Marszałek przegrał wybory po dwóch kadencjach zasiadania na krześle prezydenta Oświęcimia. Jacek Grosser, prezydent elekt ze względu na stan zdrowia nie jest w stanie objąć swojego urzędu. Dotychczasowe prawo stanowiło, że rządy w mieście może sprawować niechciany i pokonany. Niebawem się to zmieni. A wszystko za sprawą Janusza Chwieruta (na zdjęciu), posła PO, który o koński łeb przegrał druga turę z Grosserem.

W lutym Janusz Chwierut i posłowie PO podjęli inicjatywę ustawodawczą w sprawie zmian w zapisach ustawy o samorządzie gminnym. Postanowili usunąć lukę prawną, która pozwalała na rządzenie gminą włodarzowi, który przegrał wybory, w przypadku gdy nowy wójt, burmistrz, prezydent nie złożył ślubowania. Do takich sytuacji doszło w Oświęcimiu i pobliskich Goczałkowicach w województwie śląskim.

- Dotychczasowy prezydent nie ma legitymacji do sprawowania tego mandatu i to jest kuriozalne. Tak naprawdę pełniącego obowiązki prezydenta Janusza Marszałka nie można tak naprawdę odwołać. To sytuacja z punktu widzenia demokracji i odpowiedzialności za Oświęcim nie do przyjęcia - mówi Janusz Chwierut, poseł klubu Platformy Obywatelskiej.

Propozycja zmiany ustawy ma charakter kompleksowy i dotyczy ustroju samorządowego w całej Polsce. Oświęcim i Goczałkowice wymusiły jedynie ich wprowadzenie na forum parlamentu. Projekt ustawy trafił do Grzegorza Schetyny, marszałka Sejmu RP 23 lutego. Ten 2 marca skierował na pierwsze czytanie w komisji samorządu terytorialnego. W komisji i podkomisji rozgorzała ożywiona dyskusja w temacie konstytucyjności zapisów dotyczących możliwości pisemnego złożenia ślubowania i rozpoczęcia procedury wygaszania mandatu, gdy prezydent nie złożył ślubowania w czasie trzech miesięcy od chwili wyboru. Konieczne było podparcie się opinią konstytucjonalistów.

Po wprowadzeniu zmian drugie czytanie projektu odbyło się na posiedzeniu plenarnym Sejmu RP 13 kwietnia. I tu emocje budziła kwestia złożenia pisemnego ślubowania. Ostatecznie 15 kwietnia, podczas trzeciego czytania ustawę przyjęto 296 głosami za przy 135 przeciwnych.

- Trochę to dziwne, bo 129 głosów przeciwnych było z klubu parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Na posiedzeniu komisji nic nie wskazywało na taki podział - komentuje Chwierut.

Teraz Senat ma 30 dni czasu na przyjęcie poprawek lub skierowanie jej do podpisu prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu. Głowa panstwa ma kolejne 21 dni na złożenie podpisu lub podjęcie innych działań, przypisanych jej urzędowi. Później następuje ogłoszenie w Dzienniku Ustaw i po 14 dniach od tego faktu nowe prawo zacznie działać. Może to nastąpić 19 czerwca.

Nowe zapisy dają możliwość powołania przez premiera na wniosek wojewody osoby, która przejmie wykonywanie zadań i kompetencji prezydenta, burmistrza, wójta, w przypadku gdy po wyborach nie złożył on ślubowania z powodu przemijającej przeszkody, którą jest choroba.

Rozstrzygnięto też sporną kwestię możliwości ślubowania poprzez złożenie podpisu pod jego rotą. W myśl zapisu wójt,, burmistrz, prezydent elekt mógłby przesłać takie ślubowanie do urzędu nawet pocztą. Jednakże komisja stwierdziła, że akt ślubowania powinien się odbyć przed radą miasta w sposób uroczysty. Jeśli jednak rada świadomie nie dopuszczała do sesji, na której miało się odbyć ślubowanie, a były takie przypadki, elekt może złożyć ślubowanie przed właściwym terytorialnie komisarzem wyborczym. Ten zapis Oświęcimia nie dotyczy, bo sesję, podczas której rada chciała odebrać ślubowanie od Jacka Grossera zwołano.

Sprzeciw konstytucjonalistów wywołał pierwotny zapis mówiący, że jeśli wójt, burmistrz, prezydent nie złoży ślubowania w ciągu trzech miesięcy od chwili ogłoszenia wyborów, jest traktowany tak, jak gdyby odmówił złożenia ślubowania. Profesor Marek Chmaj stwierdził, że nikt nie może narzucić człowiekowi woli, której sam nie wyraził. „Niedopuszczalne są wszelkie domniemania oświadczenia woli konkretnej treści w sytuacji, gdy człowiek nie ma obiektywnej możliwości zdolności jej wyrażania”.

Jedynie uchylanie się od złożenia ślubowania przez trzy miesiące jest traktowane jako odmowa objęcia urzędu. Choroba uchylaniem nie jest. Ustawa traktuje ją jako przemijającą przeszkodę. I, co podkreśla poseł Chwierut, ma zastosowanie także do obecnej kadencji samorządowej. Jeśli więc do chwili, gdy ustawa zacznie obowiązywać, Jacek Grosser nie złoży ślubowania, premier Donald Tusk na wniosek wojewody Stanisława Kracika wyznaczy osobę pełniącą obowiązki prezydenta Oświęcimia.

Czy mógłby to być Janusz Chwierut? Sam zainteresowany zaprzecza. Uważa, że spekulowanie na tematy personalne jest przedwczesne.

- Może się okazać, że prezydent elekt Jacek Grosser do chwili wejścia ustawy w życie złoży ślubowanie i ja mu tego życzę - zapewnia poseł. Jak długo może jednak sprawować władzę osoba wyznaczona przez premiera, gdyby do ślubowania szybko nie doszło?

Jeżeli prezydent elekt będzie chorował, pójdzie na dwuletnią rentę, przemijająca przeszkoda trwa dwa lata. Gdyby okres ewentualnej renty wykracza poza okres kadencji, jest podstawa do wygaszenia mandatu i przeprowadzenia nowych wyborów.