Reklama
6 lipca 2026, poniedziałek
GROJEC. 280 metrów dziur. Czy aleja Kasztanowa zmieni nazwę na Alternatywy 4?
- Redakcja
- 8 sierpnia 2011
- 10:59
Reklama
Drogę łączącą Zaborze z Grojcem powiat remontuje na raty. Korzysta z funduszy europejskich i własnych oraz ze wpółfinansowania gminy wiejskiej Oświęcim. Ten montaż finansowy pozwolił na niemal całkowitą modernizację traktu. Niemal, bo poza 280-metrowym odcinkiem, leżącym pomiędzy wyremontowanymi częściami.
W sprawie wspomnianego odcinka redakcja Faktów Oświęcim otrzymała list od mieszkanki Grojca. Publikujemy go, zachowując oryginalną pisownię.
Jak z Alternatywy 4, czyli o „nowej” drodze w Grojcu
Któż nie pamięta komedii polskiej „Alternatywy 4”, ośmieszającej absurdy komunistycznej gospodarki, w której ze względu na złe planowanie (lub zupełny jego brak), wszystko robiono na przysłowiowe pół gwizdka? Niestety nie jest to tylko fikcja filmowa, ale takie rzeczy zdarzają się naprawdę. Przykładem jest końcówka Alei Kasztanowej w Grojcu, łącząca tę znaczną w Gminie Oświęcim wieś z Zaborzem.
Remont tej drogi był wyczekiwany długo, gdyż jest to ważna trasa dla wielu, pracujących na osiedlu w Oświęcimiu mieszkańców Grojca i okolic, zwłaszcza tych podróżujących rowerami. Niestety, rozpoczęty 16 czerwca remont, potrwał kilka dni i zakończył się - jak to w Alternatywach 4 bywało - połowicznym sukcesem. Czyli na początku ładnie, a potem… nadal dziury! Po remoncie, po ładnym kawałku wyremontowanej drogi, nagle wjeżdżamy na stary dziurawy asfalt. Ostatnie 250 metrów drogi (w rzeczywistości ok. 280 metrów - przyp. red.), dodajmy drogi wyjątkowo podziurawionej, pozostawiono niczym ducha starej epoki.
Urząd Gminy oraz Starostwo Powiatowe w Oświęcimiu, przez których inwestycja była finansowana, tłumaczą się brakiem dalszych funduszy. Cała jednak sytuacja wydaje się absolutnie absurdalna, 250 metrów dziur, które wyskakują nagle po nowo wyremontowanej drodze, stanowi prawdopodobnie jeszcze większe niebezpieczeństwo dla kierowców. Zwłaszcza tych nie obeznanych w paradoksach lokalnej polityki, którzy z wyremontowanej drogi, zjeżdżają nagle na tor z przeszkodami dla terenówek!
Mieszkańcy Grojca, zmęczeniu już latami niepoważnego i doraźnego łatania dziur tej trasy, zastanawiają się, kto zaczyna budować dom, kiedy wiadomo, że zabraknie na dach? Warto by odpowiedzialni za tę inwestycję wytłumaczyli się z takiego gospodarowania wydatkami publicznymi. Czy chodzi o to, żeby po części zadowolić mieszkańców (niech mają paręset metrów!), a gdy na resztę nie starcza, to zostawia się tak, jak jest!
Tego typu, absurdalne działania władz są obraźliwe i niedopuszczalne dla wyborców. Pozostaje jednak mieć nadzieję, ze i władze Starostwa i Urzędu Gminy wiedzą o tym i niefortunne swe decyzje zmienią tak, aby jeśli jest wykonywana robota, to do końca i porządnie.
Bo tak, jak jest teraz, to pozostaje jedynie mieć nadzieję, że oficjałowie przy otwarciu nowo wyremontowanej drogi, nie pokuszą się o to, aby ją przejechać w całości, bo będzie wstyd!
Mieszkanka Grojca (imię i nazwisko do wiadomości redakcji).
Jak poinformował Fakty Oświęcim Ryszard Tabaka, rzecznik starosty oświęcimskiego, na remont opisywanego odcinka alei Kasztanowej Zarządowi Dróg Powiatowych w Oświęcimiu zabrakło pieniędzy. Kiedy nowa nawierzchnia i asfalt zastąpią dziury - w ostatnim czasie nawet załatane - nikt nie był wstanie określić.
Na zdjęciu: Stare łączy się z nowym, czyli aleja Kasztanowa w Grojcu. Fot. Lech Witkowski