Reklama
5 stycznia 2026, poniedziałek
OŚWIĘCIM. Lądowisko dla helikopterów na miarę XXI wieku
- Paweł Wodniak
- 16 listopada 2010
- 08:10
Przy Szpitalu Powiatowym w Oświęcimiu powstało nowoczesne lądowisko dla helikopterów Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, zwanych też medicopterami. Zainstalowano na nim pierwszy w Polsce system naprowadzania ścieżki podejścia (APAPI).
Budowa lądowiska jest częścią dużego projektu unijnego wartego ponad 6 mln zł. Drugi etap stanowi przebudowa i doposażenie szpitalnego oddziału ratunkowego, która rozpocznie się i zakończy w przyszłym roku. Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej w Oświęcimiu z własnego budżetu na cały projekt wyłożył zaledwie ok. 300 tys. zł, a starostwo ok. 600 tys. 5,2 mln złotych pochodzi z funduszy Unii Europejskiej.
- Helikoptery będą mogły teraz w Oświęcimiu lądować w dzień i w nocy, gdy tylko minimalne dopuszczalne warunki meteorologiczne na to zezwolą a pogoda pozwoli na zabranie chorego. To lądowisko jest naprawdę z górnej półki - mówi Marian Kowalczuk, dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Krakowie.
- Wszyscy wiemy, jak ważny jest czas w ratowaniu życia. Ten czas dzięki lądowisku ulegnie znacznemu skróceniu. Do tej pory nasz szpital miał jedynie plac przystosowany do lądowania, który nie spełniał odpowiednich standardów - opowiada Sabina Bigos-Jaworowska, dyrektorka ZZOZ w Oświęcimiu.
Oświęcimski szpital korzysta z medicopterów dość często, czasami nawet kilka razy w tygodniu. Do tej pory mógł to robić jedynie w dzień i przy dobrej widoczności. A i tak lądowanie nie zawsze było bezpieczne przez rosnące wokół wysokie drzewa. Podczas budowy lądowiska wiele z nich wycięto. Po drugiej stronie ulicy Wysokie Brzegi pozostało jednak kilka drzew, których nie ma w ewidencji. To prawdopodobnie samosiejki, które zdaniem dyrektora Kowalczuka także powinny zniknąć.
Podczas otwarcia lądowiska Janusz Marszałek, prezydent Oświęcimia zapewnił, że już wystąpił z wnioskiem o wycinkę, a Józef Kała, starosta oświęcimski obiecał, że jak najszybciej wyda stosowną decyzję administracyjną.
Problemy ze zgodą na wycinki drzew przy tzw. innych miejscach przystosowanych do lądowania, LPR ma w Krakowie, gdzie brakuje lądowisk z prawdziwego zdarzenia (nowoczesne zostanie otwarte niebawem przy szpitalu Żeromskiego w Nowej Hucie). Urzędnicy bardziej dbają o drzewa, niż o ludzkie życie. W efekcie często się zdarza i zdarzać będzie, że medicopter, który wystartuje z nowoczesnego lądowiska w Oświęcimiu, będzie musiał lądować na krakowskich Błoniach, a stamtąd pacjent zostanie przetransportowany karetką pogotowia do specjalistycznego szpitala.
- Prosiłem o wycięcie drzew w Prokocimiu, byśmy mogli bezpiecznie lądować. Jak wiadomo do Prokocimia transportujemy dzieciaki. Od maja i ja i szpital bujamy się z wycinką kilku topól - denerwuje się Marian Kowalczuk.
Na zdjęciu: Oficjalne otwarcie lądowiska dla helikopterów przy Szpitalu Powiatowym w Oświęcimiu. Fot. Paweł Wodniak