Reklama
Kreacje z niezwykłego pokazu trafiły w plener - FOTO, FILM
- Jola Wodniak
- Oświęcim, Kultura i rozrywka
- 7 października 2026
- 11:05
Jeansowe kreacje z pokazu „Jeden wybieg, wiele historii” dostały drugie życie. Tym razem modele wyszli z nimi w przestrzeń Oświęcimia.
Reklama
Spis treści
Pokaz mody 11 września:
Pogłośnij suwakiem w lewym rogu
Pokaz „Jeden wybieg, wiele historii” nie zakończył się wraz ze zgaszeniem świateł w oświęcimskiej książnicy. Uczestnicy Środowiskowego Domu Samopomocy w Oświęcimiu zabrali przygotowane wcześniej jeansowe kreacje w plener.
Modele pojawili się między innymi na złomowisku, na oświęcimskiej starówce oraz na Zielonych Tarasach. W nowych przestrzeniach stroje zyskały zupełnie inny charakter, a efekt sesji fotograficznej stał się kolejną odsłoną projektu.
Jeans poza wybiegiem
Pierwsza prezentacja jeansowych kreacji połączyła uczestników trzech placówek: Powiatowego Środowiskowego Domu Samopomocy w Kętach z placówką w Brzeszczach, Powiatowych Zakładów Opiekuńczo-Leczniczych w Grojcu oraz Środowiskowego Domu Samopomocy w Oświęcimiu.
Tym razem część przygotowanych stylizacji opuściła wybieg i trafiła w przestrzeń miasta.
„Ze złomowiska na oświęcimską starówkę, ze starych uliczek na Zielone Tarasy. Po drodze łapał światło, nabierał nowych odcieni i opowiadał kolejne historie” - napisali przedstawiciele Środowiskowego Domu Samopomocy w Oświęcimiu.
Te same kreacje, nowe kadry
Podczas plenerowej sesji modele zaprezentowali stroje, nad którymi wcześniej przez wiele tygodni pracowali uczestnicy i terapeuci.
Zmieniło się jednak otoczenie. Metal, stare mury i zieleń zastąpiły scenę oraz światła z książnicy. Dzięki temu te same stylizacje można było pokazać w zupełnie inny sposób.
„Wśród metalu, starych murów i zieleni stroje układały się na nowo - w ruchu, w spojrzeniach, w chwilach zatrzymanych przez obiektyw” - podkreślili organizatorzy sesji.
Najważniejsi pozostali jednak ludzie, którzy wcześniej pojawili się na wybiegu i teraz stanęli przed aparatem w miejskiej przestrzeni.
„Każdy wniósł do tych kadrów coś swojego. A jeans? Był nicią, która połączyła wszystko” - napisali przedstawiciele ŚDS w Oświęcimiu.
Plenerowa sesja stała się więc naturalną kontynuacją projektu, który od początku miał pokazywać nie tylko stroje, ale przede wszystkim osobowość, kreatywność i historie uczestników.