polecamy
Oświęcimskie Wieści z ratusza – FILM
W sobotę bladym świtem Marek Kamiński, znany na całym świecie podróżnik wyruszy w samotny rejs Wisłą. Kajakiem przepłynie z zerowego kilometra rzeki w Broszkowicach do jej ujścia. Piątek podróżnik poświęci na treningi właśnie w punkcie zero.
– W dorzeczu Wisły znajduje się ponad połowa powierzchni Polski. Chciałbym pokazać, jak wielki skarb mamy w samym sercu Europy, i jak można z tego potencjału skorzystać – mówi Marek Kamiński.
W ramach ekspedycji Wisła Kamiński chce sam i bez żadnej pomocy z zewnątrz przepłynąć Wisłę kajakiem w warunkach zimowych. Ma do pokonania 959 kilometrów. Zamierza przebyć tę trasę w 14 dni – po około 70 km dziennie Podróżnik zaplanował noclegi na brzegu Wisły lub też na wyspach. Będzie pił filtrowaną wodę z rzeki i jadł ryby wyłowione z rzeki.
– Zimowa Ekspedycja Wisła ma na celu udowodnić, że w sercu Europy można przeżyć równie niezwykłą przygodę jak na rzekach Alaski czy Syberii oraz pokazać potencjał przyrodniczy, turystyczny i ekonomiczny królowej polskich rzek. Ma zachęcać do aktywnego trybu życia, szczególnie tego związanego z wodą i Wisłą – czytamy na specjalnie przygotowanej stronie internetowej.
Marek Kamiński chce na bieżąco informować o postępach wyprawy. Powstanie z niej relacja fotograficzna i filmowa. W razie niebezpieczeństwa podróżnik może liczyć na spot finder, czyli urządzenie lokalizujące położenie osoby i wyposażone w funkcję wzywania pomocy.
Rozmowa z Markiem Kamińskim w Faktach TV.
46- letni Marek Kamiński jest znanym na całym świecie podróżnikiem. Pierwszą samodzielną wyprawę odbył mając tylko 13 lat. Był to rejs statkiem towarowym do portu Aalborg. Później podróżował autostopem m.in. przez ZSRR, Niemcy, Szwecję, Kubę i Meksyk. W 1993 roku po raz pierwszy, wraz z Wojciechem Moskalem, przebył Grenlandię. W 1995 roku, jako pierwszy człowiek w historii zdobył dwa bieguny w jednym roku. Cały czas podróżuje po świecie, prowadzi własną firmę i fundację wspierającą niepełnosprawne dzieci.
Ciekawe…………. gdzie się będzie załatwiał, hahahahah
Panie Marku życzymy powodzenia pomysł świetny w myśl powiedzenia cudze chwalicie….
Piękne wyzwanie. Zamierzam sledzić przebieg tej wyprawy i powitać pana na brzegu Wisły w mojej miejscowości 🙂 Pozdrawiam!
Nie wierzę żeby pił wodę z rzeki i jadł łowione ryby. A jeśli tak, to oryginalny sposób na popełnienie seppuku.
POWODZENIA 🙂
Ja mogę wszystko pojąć ale nie mogę pojąć tego dlaczego start jest z Broszkowic ta miejscowość nie pasuje do nagłówków internetowych i gazet
Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu, wpisu, obiektu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.
Więcej informacji w regulaminie komentarzy.