Reklama
25 kwietnia 2026, sobota
Są zarzuty za znęcanie się nad Fartem
- Paweł Wodniak
- 14 czerwca 2016
- 12:47
Reklama
46-letni mieszkaniec Grojca usłyszał zarzuty znęcania się nad zwierzęciem. Zakopanego żywcem psa z raną głowy odnalazła będąca na spacerze ze swoim panem suczka.
O zdarzeniach z początku kwietnia pisaliśmy TUTAJ i TUTAJ.
Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej w Oświęcimiu podjęli dochodzenie w tej sprawie. Sprawę ułatwiła im społeczność Grojca, która wymogła na właścicielu, mieszkańcu sołectwa, by przyznał się do posiadania tego właśnie psa.
46-latek zrzekł się Farta, bo takie imię dostał psiak po tragicznych przejściach, na rzecz Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt Animals w Oświęcimiu. Jednocześnie w komendzie złożył wyjaśnienia, z których wynikało, że pies uciekł mu z posesji, a on sam nie wie, kto z nim tak postąpił.
Kryminalni przesłuchali wielu świadków, ale żaden z nich nie widział sprawcy na gorącym uczynku. Ponieważ stan zdrowia Farta budził poważne wątpliwości, śledczy zwrócili się o opinię do biegłego lekarza weterynarii.
- Weterynarz potwierdził, że pies doznał obrażeń głowy, jednakże był również zaniedbany, wychudzony, zapchlony, a także nieleczony na nowotwór i przewlekły stan zapalny uszu - mówi aspirant sztabowy Małgorzata Jurecka z oświęcimskiej komendy policji.
Ponieważ stan zdrowia czworonoga był skutkiem trwających od dłuższego czasu zaniedbań, 46-latek usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzęciem. Grozi mu kara do trzech lat więzienia.
Fart trafił do domu zastępczego. Przeszedł rekonwalescencję i zabieg usunięcia nowotworu. W dalszym ciągu czeka na adopcję. Osoby, które chciałyby stworzyć Farcikowi nowy, spokojny dom, mogą dzwonić pod numer telefonu 500 404 996 lub skontaktować się z naszą redakcją.
O zdarzeniach z początku kwietnia pisaliśmy TUTAJ i TUTAJ.
Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej w Oświęcimiu podjęli dochodzenie w tej sprawie. Sprawę ułatwiła im społeczność Grojca, która wymogła na właścicielu, mieszkańcu sołectwa, by przyznał się do posiadania tego właśnie psa.
46-latek zrzekł się Farta, bo takie imię dostał psiak po tragicznych przejściach, na rzecz Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt Animals w Oświęcimiu. Jednocześnie w komendzie złożył wyjaśnienia, z których wynikało, że pies uciekł mu z posesji, a on sam nie wie, kto z nim tak postąpił.
Kryminalni przesłuchali wielu świadków, ale żaden z nich nie widział sprawcy na gorącym uczynku. Ponieważ stan zdrowia Farta budził poważne wątpliwości, śledczy zwrócili się o opinię do biegłego lekarza weterynarii.
- Weterynarz potwierdził, że pies doznał obrażeń głowy, jednakże był również zaniedbany, wychudzony, zapchlony, a także nieleczony na nowotwór i przewlekły stan zapalny uszu - mówi aspirant sztabowy Małgorzata Jurecka z oświęcimskiej komendy policji.
Ponieważ stan zdrowia czworonoga był skutkiem trwających od dłuższego czasu zaniedbań, 46-latek usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzęciem. Grozi mu kara do trzech lat więzienia.
Fart trafił do domu zastępczego. Przeszedł rekonwalescencję i zabieg usunięcia nowotworu. W dalszym ciągu czeka na adopcję. Osoby, które chciałyby stworzyć Farcikowi nowy, spokojny dom, mogą dzwonić pod numer telefonu 500 404 996 lub skontaktować się z naszą redakcją.