• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Houston nie ma żadnego problemu, czyli kolejna ekipa Złombola - FOTO

Fot. zbiory prywatne

Do złombolowych ekip z powiatu dołączyła załoga z Oświęcimia. Ewa i Jerzy Mazańscy jadą Polonezem Caro do Maroka.

Reklama

Spis treści

Kolejna ekipa z Oświęcimia melduje się na trasie Złombola 2026. Team „Houston nie ma żadnego problemu” jedzie z numerem 729 Polonezem Caro z 1992 roku.

 

Załogę tworzą Ewa i Jerzy Mazańscy. Ich celem jest meta w Ras el Ma w Maroku, zaplanowana na 2 lipca. Do Afryki jadą z Chorzowa przez Czechy, Austrię, Włochy, Francję i Hiszpanię. Z Almerii planują przeprawić się promem do Nadoru.

 

Trzeci Złombol tej ekipy

 

Dla oświęcimskiej załogi to trzeci udział w Złombolu. W 2018 roku jechali do Kraju Basków w Hiszpanii, a w 2025 roku do tureckiego Giresun.

 

Tegoroczna wyprawa, jak każda złombolowa przygoda, wymagała wielu godzin pracy przy samochodzie.

 

„Przygotowania do wyjazdu to nieskończona ilość godzin spędzona przez mojego męża w garażu, przy samochodzie. Jego miłość do motoryzacji z PRL-u jest tak wielka jak moja cierpliwość do niego” - mówi Ewa Mazańska.

 

Na trasie nie brakuje trudności. Załoga żartuje nazwą „Houston nie ma żadnego problemu”, choć jak przyznaje, problemy oczywiście się zdarzają. Najważniejsze jednak, że Polonez jedzie dalej.

 

44 stopnie bez klimatyzacji

 

Oświęcimianie mierzą się z upałem i długimi odcinkami trasy. Jadą bez klimatyzacji, w temperaturach dochodzących do 44 stopni Celsjusza.

 

Mimo trudnych warunków podkreślają, że Złombol daje coś, czego nie zapewni zwykły wyjazd wakacyjny.

 

„Zamiana leniuchowania w wersji all inclusive na rajd charytatywny Złombol to dla niektórych byłaby wielka rewolucja, ale nie dla nas. Każdy przejechany kilometr bez awarii to sukces, a meta to połowa sukcesu, bo trzeba jeszcze wrócić” - dodaje Ewa Mazańska.

 

Po drodze załoga spotyka wielu ludzi, którzy machają, uśmiechają się, pozdrawiają i pytają o wyprawę starym Polonezem do Maroka. To właśnie te spotkania tworzą klimat rajdu.

 

Jedziemy z pomocą

 

Najważniejszy pozostaje cel charytatywny. Złombol zbiera środki dla dzieci z domów dziecka, a 100 procent wpłat od darczyńców i sponsorów trafia bezpośrednio na ten cel.

 

„Jedziemy z pomocą” - podkreślają Ewa i Jerzy Mazańscy.

 

Noclegi wyglądają różnie. Czasem załoga śpi w samochodzie, czasem na campingach polecanych przez organizatora. To także okazja do spotkań z innymi uczestnikami, rozmów o trasie, przygodach, awariach i naprawach.

 

Ewa i Jerzy zwracają uwagę, że społeczność Złombola tworzą serdeczni ludzie. Uczestnicy pomagają sobie częściami, informacjami o trasie, rezerwacjami, noclegami i niekonwencjonalnymi naprawami pojazdów.

 

Do Ras el Ma jadą więc nie tylko Polonezem z 1992 roku. Jadą z pomocą, uporem, humorem i wiarą, że „Houston nie ma żadnego problemu”.

 

Ogólna zbiórka Złombola: siepomaga.pl/zlombol#skarbonki

 

Zgłoś się

 

Jedziesz również w Zlombolu? Napisz do nas na adres redakcja@faktyoswiecim.pl - dołączamy Cię do złombolowej ekipy i wraz z resztą mieszkańców powiatu oświęcimskiego będziemy Ci kibicować w podróży.

Powiązane artykuły

Z powiatu oświęcimskiego ruszyli na Złombol - FOTO

Z powiatu oświęcimskiego ruszyli na Złombol - FOTO

Załogi z powiatu oświęcimskiego, w większości mieszkańcy Polanki Wielkiej, jadą w tegorocznej edycji Złombola. Do Maroka…Zobacz więcej