Reklama
29 kwietnia 2026, środa
Znalezioną rzecz trzeba zwrócić
- Paweł Wodniak
- 25 października 2016
- 13:12
Reklama
Młody mężczyzna nabawił się problemów z prawem. Zarzuty dostał przez zwykłą pazerność.
Do Komisariatu Policji w Kętach zgłosiła się jakiś czas temu mieszkanka miasta. Zgłosiła, że na jednym z przystanków autobusowych zgubiła telefon komórkowy.
Policyjne dochodzenie wskazało osobę, która znalazła i przywłaszczyła sobie komórkę. Kryminalni odwiedzili 21-latka. Ten natychmiast oddał telefon i przyznał, że stał się jego posiadaczem przez przypadek. Jednak zarzut, jaki usłyszał młody człowiek przypadkowy już nie jest.
Za przywłaszczenie mienia o wartości powyżej 400 złotych grozi kara nawet trzech lat więzienia.
- Osoba, która znalazła telefon, tak jak każdą inną rzecz, zobowiązana jest do zwrócenia jej właścicielowi lub oddania do biura rzeczy znalezionych - podkreśla starszy aspirant Małgorzata Jurecka z Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.
Komórka wróciła już do prawowitej właścicielki.
Do Komisariatu Policji w Kętach zgłosiła się jakiś czas temu mieszkanka miasta. Zgłosiła, że na jednym z przystanków autobusowych zgubiła telefon komórkowy.
Policyjne dochodzenie wskazało osobę, która znalazła i przywłaszczyła sobie komórkę. Kryminalni odwiedzili 21-latka. Ten natychmiast oddał telefon i przyznał, że stał się jego posiadaczem przez przypadek. Jednak zarzut, jaki usłyszał młody człowiek przypadkowy już nie jest.
Za przywłaszczenie mienia o wartości powyżej 400 złotych grozi kara nawet trzech lat więzienia.
- Osoba, która znalazła telefon, tak jak każdą inną rzecz, zobowiązana jest do zwrócenia jej właścicielowi lub oddania do biura rzeczy znalezionych - podkreśla starszy aspirant Małgorzata Jurecka z Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.
Komórka wróciła już do prawowitej właścicielki.