Reklama
25 kwietnia 2026, sobota
Wariackie wyprzedzanie z utratą prawa jazdy
- Paweł Wodniak
- 13 czerwca 2016
- 11:37
Reklama
Stworzył duże zagrożenie na drodze. Bezmyślne wyprzedzanie w wykonaniu 60-latka mogło się zakończyć czyjąś śmiercią lub, co najmniej, ciężkimi obrażeniami ciał. Mężczyzna stracił prawo jazdy.
Na ulicy Fabrycznej w Oświęcimiu jeden z kierowców zaczął wyprzedzać ciągnik siodłowy z naczepą. Miał na tyle miejsca, by bezpiecznie wykonać ten manewr.
Jednak za nim na lewy pas wjechał jeepem 60-letni Ślązak. On również chciał wyprzedzić ciężarówkę nie zważając, że dla niego miejsca już nie ma. Pierwszy z wyprzedzających wrócił na swój pas, a jeep wciąż sunął lewym. Jadący z naprzeciwka kierowcy musieli gwałtownie hamować i uciekali na pobocze, by uniknąć zderzenia.
Świadkami niebezpiecznego zajścia na drodze krajowej nr 44 byli oświęcimscy policjanci. Ruszyli za wariatem drogowym i zatrzymali go. Mundurowi uznali, że w przypadku tak poważnego przewinienia mandat karny to za mało. Zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy do dyspozycji Sądu Rejonowego w Oświęcimiu. To właśnie sąd zdecyduje, jak ukarać 60-latka za zbieg wykroczeń.
Na ulicy Fabrycznej w Oświęcimiu jeden z kierowców zaczął wyprzedzać ciągnik siodłowy z naczepą. Miał na tyle miejsca, by bezpiecznie wykonać ten manewr.
Jednak za nim na lewy pas wjechał jeepem 60-letni Ślązak. On również chciał wyprzedzić ciężarówkę nie zważając, że dla niego miejsca już nie ma. Pierwszy z wyprzedzających wrócił na swój pas, a jeep wciąż sunął lewym. Jadący z naprzeciwka kierowcy musieli gwałtownie hamować i uciekali na pobocze, by uniknąć zderzenia.
Świadkami niebezpiecznego zajścia na drodze krajowej nr 44 byli oświęcimscy policjanci. Ruszyli za wariatem drogowym i zatrzymali go. Mundurowi uznali, że w przypadku tak poważnego przewinienia mandat karny to za mało. Zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy do dyspozycji Sądu Rejonowego w Oświęcimiu. To właśnie sąd zdecyduje, jak ukarać 60-latka za zbieg wykroczeń.