Reklama
1 maja 2026, piątek
Sąd ją szukał, a ona balowała
- Paweł Wodniak
- 22 grudnia 2016
- 11:20
Reklama
32-latka prosto z imprezy alkoholowej trafiła do zakładu karnego. Uniknęłaby tego, gdyby uczestnicy nie zachowywali się zbyt głośno.
W jednym z blokowisk grupa znajomych spotkała się na suto zakrapianej imprezie. Im szybciej alkohol znikał z butelek, tym głośniej robiło się w mieszkaniu. W końcu doszło do awantury.
Ponieważ była czwarta rano i sąsiedzi nie mogli spać, jeden z nich zadzwonił po policję. Patrol po chwili był na miejscu i przystąpił do interwencji. Policjanci wylegitymowali uczestników libacji. Okazało się, że jednym z nich jest 32-letnia mieszkanka Brzeszcz, którą poszukuje sąd.
Mundurowi zabrali kobietę ze sobą do komisariatu. Następnie, zgodnie z orzeczeniem Temidy, przewieźli ją do zakładu karnego.
W jednym z blokowisk grupa znajomych spotkała się na suto zakrapianej imprezie. Im szybciej alkohol znikał z butelek, tym głośniej robiło się w mieszkaniu. W końcu doszło do awantury.
Ponieważ była czwarta rano i sąsiedzi nie mogli spać, jeden z nich zadzwonił po policję. Patrol po chwili był na miejscu i przystąpił do interwencji. Policjanci wylegitymowali uczestników libacji. Okazało się, że jednym z nich jest 32-letnia mieszkanka Brzeszcz, którą poszukuje sąd.
Mundurowi zabrali kobietę ze sobą do komisariatu. Następnie, zgodnie z orzeczeniem Temidy, przewieźli ją do zakładu karnego.