• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Prawie półtorej godziny od Konara do mostu

Reklama

Utrudnienia drogowe w Oświęcimiu osiągnęły dzisiaj apogeum. Kierowcy zgłaszają nam, że „miasto stoi w korkach”.

Już w godzinach przedpołudniowych ulice, którymi w związku z remontem ulicy Konarskiego poprowadzony jest objazd, zaczęły się korkować. To nietypowa sytuacja, gdyż w dni robocze w tych właśnie godzinach, jak i wczesnym popołudniem, ruch był zwykle powolny, ale ciągły.

Cały czas docierają do nas informacje, że z poważnymi trudnościami trzeba się liczyć we wszystkich wariantach objazdów. O tym, jaką skalę mają korki, niech świadczy fakt, że jeden z naszych Czytelników jechał od ronda przy liceum Konarskiego przez ulice Orląt Lwowskich, Garbarską i Legionów do ronda Solidarności przez 80 minut.

Niektórzy radzą, że jadąc ze Śląska warto nadrobić drogi i pojechać z Bierunia przez Chełmek i Libiąż do Babic (tych w powiecie chrzanowskim), a tam skręcić do Zatora i wjechać do Oświęcimia od strony wschodniej.

- To wariant droższy, ale szybszy. Wybierając go byłem szybciej w domu, niż mój kolega jadący tradycyjną drogą przez wskazane objazdy - napisał do nasz Czytelnik Tomasz.