Reklama
21 maja 2026, czwartek
Prawie półtorej godziny od Konara do mostu
- Paweł Wodniak
- 25 maja 2016
- 16:17
Reklama
Utrudnienia drogowe w Oświęcimiu osiągnęły dzisiaj apogeum. Kierowcy zgłaszają nam, że „miasto stoi w korkach”.
Już w godzinach przedpołudniowych ulice, którymi w związku z remontem ulicy Konarskiego poprowadzony jest objazd, zaczęły się korkować. To nietypowa sytuacja, gdyż w dni robocze w tych właśnie godzinach, jak i wczesnym popołudniem, ruch był zwykle powolny, ale ciągły.
Cały czas docierają do nas informacje, że z poważnymi trudnościami trzeba się liczyć we wszystkich wariantach objazdów. O tym, jaką skalę mają korki, niech świadczy fakt, że jeden z naszych Czytelników jechał od ronda przy liceum Konarskiego przez ulice Orląt Lwowskich, Garbarską i Legionów do ronda Solidarności przez 80 minut.
Niektórzy radzą, że jadąc ze Śląska warto nadrobić drogi i pojechać z Bierunia przez Chełmek i Libiąż do Babic (tych w powiecie chrzanowskim), a tam skręcić do Zatora i wjechać do Oświęcimia od strony wschodniej.
- To wariant droższy, ale szybszy. Wybierając go byłem szybciej w domu, niż mój kolega jadący tradycyjną drogą przez wskazane objazdy - napisał do nasz Czytelnik Tomasz.
Już w godzinach przedpołudniowych ulice, którymi w związku z remontem ulicy Konarskiego poprowadzony jest objazd, zaczęły się korkować. To nietypowa sytuacja, gdyż w dni robocze w tych właśnie godzinach, jak i wczesnym popołudniem, ruch był zwykle powolny, ale ciągły.
Cały czas docierają do nas informacje, że z poważnymi trudnościami trzeba się liczyć we wszystkich wariantach objazdów. O tym, jaką skalę mają korki, niech świadczy fakt, że jeden z naszych Czytelników jechał od ronda przy liceum Konarskiego przez ulice Orląt Lwowskich, Garbarską i Legionów do ronda Solidarności przez 80 minut.
Niektórzy radzą, że jadąc ze Śląska warto nadrobić drogi i pojechać z Bierunia przez Chełmek i Libiąż do Babic (tych w powiecie chrzanowskim), a tam skręcić do Zatora i wjechać do Oświęcimia od strony wschodniej.
- To wariant droższy, ale szybszy. Wybierając go byłem szybciej w domu, niż mój kolega jadący tradycyjną drogą przez wskazane objazdy - napisał do nasz Czytelnik Tomasz.