Reklama
6 czerwca 2026, sobota
Pola Nadziei przy oświęcimskiej Dwójce - FOTO
- Paweł Wodniak
- 20 listopada 2017
- 19:31
Reklama
Przy Szkole Podstawowej nr 2 w Oświęcimiu powstały Pola Nadziei. Będzie można je podziwiać na wiosnę, kiedy przyroda budzi się do życia.
Listopad to szczególny miesiąc. W jego pierwszych dniach wspominamy tych, którzy żyli przed nami lub też znali, ale odeszli na zawsze do innego świata. Pamiętamy też, że w tym właśnie miesiącu odrodziła się nasza państwowość.
Narodowe Święto Niepodległości w szkołach wiąże się zwykle z okolicznościowymi akademiami. W większości przypadków sztampowymi i, nie ma co ukrywać, nudnymi.
Ogromna frajda
W oświęcimskiej podstawowej Dwójce społeczność szkolna zdecydowała o stworzeniu Żonkilowych Pól Nadziei. Sadzenie cebulek żonkili było wielką frajdą dla uczniów, którzy robili wszystko, by zapamiętać miejsce, gdzie zakwitnie ich kwiat. Dodatkowo uczestnicy akcji oznaczyli teren wykonanymi z papieru żonkilami.
„Teraz codziennie będę patrzeć na ten klomb i na razie po cichu, bo nic jeszcze przecież nie widać, ale na wiosnę już głośno powiem: to moje dzieło” - cieszy się Piotrek.
Dla hospicjów
Żonkile są międzynarodowym symbolem nadziei. Mają przypominać o ludziach cierpiących, oczekujących przyjaznego towarzystwa w trudnym okresie odchodzenia z tego świata. Pola Nadziei stworzyła w Wielkiej Brytanii Organizacja Charytatywna Marie Curie Cancer Care.
Ideą programu jest pozyskiwanie funduszy na utrzymanie hospicjów oraz edukacja i uwrażliwienie społeczeństwa na los śmiertelnie chorych, odchodzących ludzi.
Pierwsze Żonkilowe Pola Nadziei zakwitły w Krakowie 19 lat temu. Beneficjentem programu zostało Towarzystwo Przyjaciół Chorych „Hospicjum im. św. Łazarza”.
Obudzić w sercach radość
„Cebulka żonkila teraz wygląda na zupełnie martwą. Jest sucha, nie ma żadnego zielonego kiełka, łodyżki czy listka. Ale kiedy się ją posadzi w ziemi, podleje i pozwoli przeczekać zimę, to na wiosnę ujrzymy wschodzący, piękny, żółty kwiat żonkila. Ten kwiat to symbol nadziei i odradzającego się życia” - zapewniała uczniów Magdalena Musiał-Zielińska, wicedyrektor SP nr 2.
„Żonkile będą dla nas inspiracją do różnych działań, w których pokażemy swoją wrażliwość na cierpienie innych i będziemy służyć im pomocą. Tą duchową i tą materialną. Nasza pamięć i chęć wspierania potrzebujących to taki rozkwitający żonkil, kruchy i słaby, ale budzący w sercach radość i nadzieję” - dodaje.