Reklama
15 lipca 2026, środa
Pies ma nosa do tytoniu - FOTO
- Paweł Wodniak
- 2 listopada 2017
- 12:26
Reklama
Policjanci i celnicy zlikwidowali nielegalny punkt sprzedaży papierosów. Pomógł im czworonożny funkcjonariusz, który ma nosa do tytoniu.
Brzeszczańscy kryminalni prowadzili dochodzenie w sprawie przestępstw akcyzowych, które narażają na straty Skarb Państwa.
Krakowskie wsparcie
W trakcie dochodzenia funkcjonariusze pionu kryminalnego Komisariatu Policji w Brzeszczach ustalili, że na obszarze działania ich jednostki funkcjonuje nielegalny sklepik z papierosami niewiadomego pochodzenia.
Dochodzeniowcy o swoim odkryciu powiadomili kolegów z Małopolskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Krakowie, którzy zdecydowali o przyjeździe do Brzeszcz i wspólnej akcji. Celnicy nie przyjechali jednak do powiatu oświęcimskiego sami. Zabrali ze sobą czworonożnego funkcjonariusza, psa szkolonego specjalnie do wykrywania tytoniu.
1800 paczek
Prowadzący dochodzenie i ich krakowscy koledzy zdecydowali, że równocześnie wkroczą na teren dwóch brzeszczańskich posesji.
„Podczas przeszukania jednej z nich, w pomieszczeniach gospodarczych, funkcjonariusze ujawnili ponad 1800 paczek papierosów, zapakowanych w pudła i torby. Papierosy nie posiadały polskich znaków akcyzy” - mówi aspirant sztabowy Małgorzata Jurecka z Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu, w strukturach której działa Komisariat Policji w Brzeszczach.
Trzy lata paki
Właścicielką wartej ponad 20 tysięcy złotych kontrabandy była miejscowa 45-latka, która handlowała papierosami. Kobieta trafiła do komisariatu, gdzie musiała tłumaczyć się z przestępczej działalności. Wkrótce spotka się także z prokuratorem, a następnie stanie przed obliczem sądu.
Za nielegalny handel i narażenie Skarbu Państwa na wielotysięczne straty brzeszczance grozi kara do trzech lat więzienia i wysoka grzywna.