Reklama
18 kwietnia 2026, sobota
Znaleźli 15-latkę po siedmiu miesiącach poszukiwań
- Paweł Wodniak
- 6 marca 2017
- 11:54
Reklama
Przez siedem miesięcy trwały poszukiwania młodej mieszkanki Zatora. Policjanci odnaleźli 15-latkę w Wielkopolsce.
Dziewczyna pod koniec sierpnia, przed rozpoczęciem roku szkolnego wyszła z domu, rzekomo wybierając się do rodziny mieszkającej w jednej z pobliskich miejscowości. Gdy okazało się, że nigdy tam nie dotarła, rodzice powiadomili policje o zaginięciu córki.
Sprawą zajął się Komisariat Policji w Zatorze. Policjanci rozpoczęli poszukiwania nastolatki, dla której to była już czwarta ucieczka z domu. Poprzednio odnajdowali ją w miarę szybko. Tym razem ślad po dziewczynie zaginął.
Kryminalni sprawdzali miejsca, gdzie młoda zatorzanka mogłaby przebywać. Zakładali różne wątki zniknięcia 15-latki, od ucieczki z domu, także za granicę, do porwania.
Informacja o zaginięciu dziewczyny trafiła do wszystkich jednostek policji w całym kraju. Otrzymały ją też media.
Zatorscy policjanci nie odpuszczali. Do akcji zaprzęgli, poza policyjnym nosem i intuicją, także nowoczesną technikę. W końcu trafili na ślad, który doprowadził ich do powiatu kościańskiego w Wielkopolsce. Tam właśnie odnaleźli 15-letnią mieszkankę Zatora.
Dziewczyna pod koniec sierpnia, przed rozpoczęciem roku szkolnego wyszła z domu, rzekomo wybierając się do rodziny mieszkającej w jednej z pobliskich miejscowości. Gdy okazało się, że nigdy tam nie dotarła, rodzice powiadomili policje o zaginięciu córki.
Sprawą zajął się Komisariat Policji w Zatorze. Policjanci rozpoczęli poszukiwania nastolatki, dla której to była już czwarta ucieczka z domu. Poprzednio odnajdowali ją w miarę szybko. Tym razem ślad po dziewczynie zaginął.
Kryminalni sprawdzali miejsca, gdzie młoda zatorzanka mogłaby przebywać. Zakładali różne wątki zniknięcia 15-latki, od ucieczki z domu, także za granicę, do porwania.
Informacja o zaginięciu dziewczyny trafiła do wszystkich jednostek policji w całym kraju. Otrzymały ją też media.
Zatorscy policjanci nie odpuszczali. Do akcji zaprzęgli, poza policyjnym nosem i intuicją, także nowoczesną technikę. W końcu trafili na ślad, który doprowadził ich do powiatu kościańskiego w Wielkopolsce. Tam właśnie odnaleźli 15-letnią mieszkankę Zatora.