• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Zimna woda i kardiolog. Kto może morsować? - FILM

Oświęcimskie morsy od kilku lat regularnie się spotykają na oświęcimskich Krukach. Fot. Jola Wodniak

Zima przyciąga nad wodę, bo morsowanie ma coraz więcej zwolenników. Jedni mówią o odporności, inni o „świetnym kopie energii”. Kardiolodzy przypominają jednak, że zimna kąpiel to nie zabawa dla każdego, bo dla serca stanowi mocny bodziec.

Reklama

Spis treści

O morsowaniu z perspektywy kardiologa opowiada lek. med. Piotr Cholewa z GVM Carint Centrum Kardiologii w Oświęcimiu. 

 

„Pogoda sprzyja aktywności zwanej morsowaniem, czyli kąpielom w zimnej wodzie” - mówi lekarz. „Jest to coraz popularniejsza i coraz częstsza aktywność, która może pomóc nam zachować dobre zdrowie, wzmocnić naszą odporność”.

 

Dla serca to duży stres

 

Nagłe zanurzenie w zimnej wodzie potrafi zaskoczyć organizm. Ciało reaguje gwałtownie, a układ krążenia musi w kilka sekund przestawić się na „tryb awaryjny”. To właśnie w tym momencie najczęściej pojawia się ryzyko u osób z problemami kardiologicznymi.

 

Kto może morsować

 

Lekarz rozdziela sprawę dość jasno: „Generalnie rzecz biorąc, zdrowe osoby nie mają przeciwwskazań do takiej aktywności” - wyjaśnia lek. med. Piotr Cholewa.

 

Inaczej wygląda sytuacja, gdy ktoś leczy się kardiologicznie. 

 

„Osoby z chorobami układu sercowo naczyniowego wymagają zasięgnięcia opieki specjalisty” - zaznacza. I dopiero wtedy pada ważne doprecyzowanie: „Osoby, które mają nadciśnienie, które mają inne problemy kardiologiczne, w okresie tak zwanego dobrostanu, czyli w okresie, kiedy te choroby są dobrze kontrolowane, dobrze wyrównane, nie dają objawów, mogą podjąć próbę takiej aktywności”.

 

To w praktyce oznacza jedno: jeśli ktoś ma nadciśnienie lub chorobę serca, nie powinien zaczynać od spontanicznego wejścia do lodowatej wody. Najpierw warto skonsultować temat z lekarzem, a potem dopiero myśleć o próbie, najlepiej spokojnie i etapami.

 

Rozsądek ważniejszy niż moda
 

Kardiolog zwraca uwagę na coś, co często umyka w internetowych filmikach z morsowania. 

 

„Zawsze trzeba pamiętać o tym, żeby nie robić niczego na siłę, żeby się wsłuchać we własny organizm i jeżeli coś dolega, coś niepokoi, proszę po prostu pytać” – mówi lek. med. Piotr Cholewa.

 

Dlatego, niezależnie od kondycji, liczy się bezpieczeństwo i obserwacja organizmu. Jeśli w trakcie lub po wejściu do zimnej wody pojawia się coś niepokojącego, to nie jest „hartowanie”, tylko sygnał, żeby przerwać i skonsultować się z lekarzem.

 

Morsowanie może być dla wielu osób ciekawą formą aktywności, ale serce lubi plan i spokój. Jeśli ktoś chce spróbować, lepiej zacząć od krótkich kontaktów z zimnem, stopniowego oswajania organizmu i morsowania w towarzystwie, zamiast samotnych eksperymentów.