• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

Zgubił saszetkę, trafił na uczciwego znalazcę

Reklama

Roztargniony przedsiębiorca zgubił saszetkę. Odłożył ją na dach samochodu, zapomniał o tym i pojechał. Dzięki uczciwemu znalazcy odzyskał zgubę.


W Komisariacie Policji w Brzeszczach pojawił się 60-letni mieszkaniec Wilczkowic. Podał oficerowi dyżurnemu saszetkę informując, że znalazł ją na ulicy Łęckiej w Jawiszowicach, gdy jechał samochodem.
„We wnętrzu saszetki znajdowało się 1700 złotych, karty bankomatowe, dokumenty i kilka dowodów rejestracyjnych” - mówi aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.

Właścicielem saszetki okazał się 67-letni mieszkaniec gminy Kęty. Policjanci z Brzeszcz przekazali informację kęckiemu dzielnicowemu, a ten pojechał do właściciela zguby.

Mężczyzna od kilkudziesięciu minut szukał swojej saszetki w samochodach służbowych. W rozmowie z policjantem stwierdził, że musiał ją zostawić na dachu pojazdu, a następnie odjechał zapominając o tym.
„Przedsiębiorca przekazał podziękowania policjantom za szybką interwencję. Poprosił również o umożliwienie kontaktu z uczciwym mieszkańcem Wilczkowic, dzięki któremu pechowa i niezwykle stresująca sytuacja zakończyła się szczęśliwie” - relacjonuje policjantka.