Reklama
10 czerwca 2026, środa
Zagłodzili kota na śmierć
- Paweł Wodniak
- 16 czerwca 2016
- 12:47
Reklama
Młody mężczyzna i jego życiowa partnerka zagłodzili na śmierć kota perskiego. Policjanci zebrali dowody i postawią podejrzanym zarzuty. Oskarżycielem posiłkowym w tej sprawie będą inspektorzy Animals.
Partnerzy mieszkali w bloku na ulicy Chrobrego w Oświęcimiu. Mieli psa i kota perskiego. Kiedy postanowili przeprowadzić się do Poznania, zabrali ze sobą tylko psa. Kot został w mieszkaniu.
Pers zjadł wszystko, co było do zjedzenia. Wodę wypił nawet z muszli klozetowej. Po pewnym czasie położył się na fotelu i odszedł na zawsze z głodu i pragnienia.
Sprawą zajęli się inspektorzy Ogólnopolskiego Towarzystwa Opieki Zwierząt Animals w Oświęcimiu. Powiadomili policję, która wszczęła dochodzenie w sprawie znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem i jego uśmiercenia.
Policjanci mieli problem z odnalezieniem pary, która nie zostawiła swojego nowego adresu. Młodzi ludzie nie mieszkali pod adresem, gdzie byli zameldowani. Z miejsca meldunku nie odbierali listów poleconych, które przesyłała im policja.
Animalsom też zależało na odnalezieniu zwyrodnialców. Nie tylko dlatego, że chcą ich ukarania. Miłośnicy zwierząt chcieli bowiem wiedzieć, co dzieje się z psem zabranym przez parę do Poznania.
Policjanci z Oświęcimia przekazali sprawę swoim poznańskim kolegom. Oni także mieli trudności z wezwaniem mężczyzny i kobiety na przesłuchanie. Rozważali nawet przymusowe doprowadzenie po odnalezieniu obojga partnerów.
Poszukiwania trwały kilka miesięcy, jednak kryminalni nie dali za wygraną. Udało im się w końcu skutecznie wezwać parę do komendy, która prowadziła dochodzenie. Byłym właścicielom zagłodzonego kota policjanci z Poznania, na bazie materiałów śledczych z Oświęcimia postawią zarzut znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad zwierzęciem i doprowadzenie do jego śmierci.
Ustawa o ochronie zwierząt przewiduje za ten czyn karę do trzech lat więzienia. Decyzja będzie należeć do Sądu Rejonowego w Oświęcimiu. Animalsi zapowiadają, że podczas procesu będą chcieli kary bezwzględnego więzienia.
Partnerzy mieszkali w bloku na ulicy Chrobrego w Oświęcimiu. Mieli psa i kota perskiego. Kiedy postanowili przeprowadzić się do Poznania, zabrali ze sobą tylko psa. Kot został w mieszkaniu.
Pers zjadł wszystko, co było do zjedzenia. Wodę wypił nawet z muszli klozetowej. Po pewnym czasie położył się na fotelu i odszedł na zawsze z głodu i pragnienia.
Sprawą zajęli się inspektorzy Ogólnopolskiego Towarzystwa Opieki Zwierząt Animals w Oświęcimiu. Powiadomili policję, która wszczęła dochodzenie w sprawie znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem i jego uśmiercenia.
Policjanci mieli problem z odnalezieniem pary, która nie zostawiła swojego nowego adresu. Młodzi ludzie nie mieszkali pod adresem, gdzie byli zameldowani. Z miejsca meldunku nie odbierali listów poleconych, które przesyłała im policja.
Animalsom też zależało na odnalezieniu zwyrodnialców. Nie tylko dlatego, że chcą ich ukarania. Miłośnicy zwierząt chcieli bowiem wiedzieć, co dzieje się z psem zabranym przez parę do Poznania.
Policjanci z Oświęcimia przekazali sprawę swoim poznańskim kolegom. Oni także mieli trudności z wezwaniem mężczyzny i kobiety na przesłuchanie. Rozważali nawet przymusowe doprowadzenie po odnalezieniu obojga partnerów.
Poszukiwania trwały kilka miesięcy, jednak kryminalni nie dali za wygraną. Udało im się w końcu skutecznie wezwać parę do komendy, która prowadziła dochodzenie. Byłym właścicielom zagłodzonego kota policjanci z Poznania, na bazie materiałów śledczych z Oświęcimia postawią zarzut znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad zwierzęciem i doprowadzenie do jego śmierci.
Ustawa o ochronie zwierząt przewiduje za ten czyn karę do trzech lat więzienia. Decyzja będzie należeć do Sądu Rejonowego w Oświęcimiu. Animalsi zapowiadają, że podczas procesu będą chcieli kary bezwzględnego więzienia.