Reklama
13 maja 2026, środa
Za głupi wybryk mogą pójść siedzieć
- Paweł Wodniak
- 25 maja 2021
- 13:29
Reklama
Kary od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia grożą dwóm pełnoletnim nastolatkom za popełnienie głupiego chuligańskiego wybryku.
Mieszkaniec Piotrowic zostawił swój samochód na jednym z Parkingów w Przeciszowie i pojechał do pracy na nocną zmianę. Kiedy rano wrócił zobaczył, że dach jego opla astry jest wgnieciony, a antena urwana. Zadzwonił więc po policję.
Na miejsce przyjechali policjanci z Komisariatu Policji w Zatorze. Po rozmowie z poszkodowanym rozpoczęli poszukiwania sprawców. Szybko ustalili, że związek ze sprawą mogą mieć 19-letni oświęcimianin i jego o rok młodszy kolega z jednego z podoświęcimskich sołectw.
Starszego z nastolatków funkcjonariusze zatrzymali w Przeciszowie. Niedługo później do zatorskiego komisariatu trafił młodszy z podejrzanych. Młodzi ludzie usłyszeli zarzuty uszkodzenia mienia.
„Chuligani uszkodzili pojazd dla zabawy, teraz za ten karygodny wybryk odpowiedzą przed sądem” - komentuje aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.
Za popełnione przez nastolatków przestępstwo grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.
Policjanci ustalili też, że w chwili chuligańskiego wybryku mężczyznom towarzyszyły dwie młode mieszkanki Przeciszowa.
„Choć nie dokonały uszkodzenia pojazdu, bulwersującym jest fakt, że ze spokojem przyglądały się, kiedy ich koledzy niszczyli własność innej osoby” - dodaje rzecznik prasowa.