• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

Za głupi wybryk mogą pójść siedzieć

Reklama

Kary od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia grożą dwóm pełnoletnim nastolatkom za popełnienie głupiego chuligańskiego wybryku.


Mieszkaniec Piotrowic zostawił swój samochód na jednym z Parkingów w Przeciszowie i pojechał do pracy na nocną zmianę. Kiedy rano wrócił zobaczył, że dach jego opla astry jest wgnieciony, a antena urwana. Zadzwonił więc po policję.

Na miejsce przyjechali policjanci z Komisariatu Policji w Zatorze. Po rozmowie z poszkodowanym rozpoczęli poszukiwania sprawców. Szybko ustalili, że związek ze sprawą mogą mieć 19-letni oświęcimianin i jego o rok młodszy kolega z jednego z podoświęcimskich sołectw.

Starszego z nastolatków funkcjonariusze zatrzymali w Przeciszowie. Niedługo później do zatorskiego komisariatu trafił młodszy z podejrzanych. Młodzi ludzie usłyszeli zarzuty uszkodzenia mienia.
„Chuligani uszkodzili pojazd dla zabawy, teraz za ten karygodny wybryk odpowiedzą przed sądem” - komentuje aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.

Za popełnione przez nastolatków przestępstwo grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.

Policjanci ustalili też, że w chwili chuligańskiego wybryku mężczyznom towarzyszyły dwie młode mieszkanki Przeciszowa.
„Choć nie dokonały uszkodzenia pojazdu, bulwersującym jest fakt, że ze spokojem przyglądały się, kiedy ich koledzy niszczyli własność innej osoby” - dodaje rzecznik prasowa.