Reklama
27 maja 2026, środa
Wychowawca podejrzany o pedofilię
- Paweł Wodniak
- 8 kwietnia 2016
- 17:12
Reklama
35-letni wychowawca z Oświęcimia jest podejrzany o molestowanie seksualne nieletnich. Prokuratura i policja zebrały na tyle mocny materiał dowodowy, że sąd rejonowy postanowił aresztować go tymczasowo na trzy miesiące.
- Otrzymaliśmy zgłoszenie od matek jednego z nieletnich, że w jednej ze świetlic środowiskowych w Oświęcimiu doszło do przestępstw seksualnych z udziałem jej syna - mówi Mariusz Słomka, wiceszef Prokuratury Rejonowej w Oświęcimiu.
Policjanci natychmiast zajęli się sprawą i, jak tłumaczy prokurator, „uprawdopodobnili wersję” podaną przez chłopca. W czwartek funkcjonariusze na podstawie prokuratorskiego nakazu zatrzymali 35-letniego wychowawcę świetlicy. W piątek postawili go przed obliczem prokuratora.
Mężczyzna miał molestować dwóch chłopców w wieku 13 i 14 lat, którzy przychodzili na zajęcia do świetlicy, w której pracował. Dokonywał na nich, jak mówi prawnicza nomenklatura, innych czynności seksualnych. Momenty pedofilskich zachowań z udziałem dzieci miał utrwalać, prawdopodobnie przy pomocy telefonu komórkowego.
Czyny te były wielokrotne, ale nie udało nam się dowiedzieć, jak długo trwały.
- Ze wstępnych ustaleń wynika, że były rozciągnięte w czasie - zapewnia Słomka.
Prokuratora pytamy o to, czy śledczy prowadzący sprawę będą przesłuchiwać wszystkie dzieci, chodzące na zajęcia do świetlicy środowiskowej w Oświęcimiu?
- To już są szczegóły, o których nie mogę mówić. Z pewnością wykonamy wszystkie niezbędne czynności procesowe, choć mogą one być długotrwałe - mówi wiceszef prokuratury.
Z naszych ustaleń wynika, że śledczy po zatrzymaniu 35-latka zabezpieczyli materiały z treściami pornograficznymi, które miał posiadać.
- Nie mogę wypowiadać się na ten temat. Nie potwierdzam, że takie treści zabezpieczyliśmy, ale i nie zaprzeczam - kończy Mariusz Słomka.
Po piątkowym przesłuchaniu w prokuraturze wychowawca usłyszał trzy zarzuty, w tym poddania innym czynnościom seksualnym małoletnich poniżej 15 roku życia i utrwalania treści pornograficznych z udziałem małoletniego. Za pierwszy czyn grozi kara od dwóch do12 lat więzienia, za drugi - do 10 lat pozbawienia wolności.
Prokuratura wystąpiła do Sądu Rejonowego w Oświęcimiu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie podejrzanego. W piątek po południu odbyła się rozprawa, na której sąd przychylił się do tego wniosku. W chwili publikacji tej informacji mężczyzna prawdopodobnie był jeszcze w drodze do aresztu śledczego w Krakowie.
- Otrzymaliśmy zgłoszenie od matek jednego z nieletnich, że w jednej ze świetlic środowiskowych w Oświęcimiu doszło do przestępstw seksualnych z udziałem jej syna - mówi Mariusz Słomka, wiceszef Prokuratury Rejonowej w Oświęcimiu.
Policjanci natychmiast zajęli się sprawą i, jak tłumaczy prokurator, „uprawdopodobnili wersję” podaną przez chłopca. W czwartek funkcjonariusze na podstawie prokuratorskiego nakazu zatrzymali 35-letniego wychowawcę świetlicy. W piątek postawili go przed obliczem prokuratora.
Mężczyzna miał molestować dwóch chłopców w wieku 13 i 14 lat, którzy przychodzili na zajęcia do świetlicy, w której pracował. Dokonywał na nich, jak mówi prawnicza nomenklatura, innych czynności seksualnych. Momenty pedofilskich zachowań z udziałem dzieci miał utrwalać, prawdopodobnie przy pomocy telefonu komórkowego.
Czyny te były wielokrotne, ale nie udało nam się dowiedzieć, jak długo trwały.
- Ze wstępnych ustaleń wynika, że były rozciągnięte w czasie - zapewnia Słomka.
Prokuratora pytamy o to, czy śledczy prowadzący sprawę będą przesłuchiwać wszystkie dzieci, chodzące na zajęcia do świetlicy środowiskowej w Oświęcimiu?
- To już są szczegóły, o których nie mogę mówić. Z pewnością wykonamy wszystkie niezbędne czynności procesowe, choć mogą one być długotrwałe - mówi wiceszef prokuratury.
Z naszych ustaleń wynika, że śledczy po zatrzymaniu 35-latka zabezpieczyli materiały z treściami pornograficznymi, które miał posiadać.
- Nie mogę wypowiadać się na ten temat. Nie potwierdzam, że takie treści zabezpieczyliśmy, ale i nie zaprzeczam - kończy Mariusz Słomka.
Po piątkowym przesłuchaniu w prokuraturze wychowawca usłyszał trzy zarzuty, w tym poddania innym czynnościom seksualnym małoletnich poniżej 15 roku życia i utrwalania treści pornograficznych z udziałem małoletniego. Za pierwszy czyn grozi kara od dwóch do12 lat więzienia, za drugi - do 10 lat pozbawienia wolności.
Prokuratura wystąpiła do Sądu Rejonowego w Oświęcimiu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie podejrzanego. W piątek po południu odbyła się rozprawa, na której sąd przychylił się do tego wniosku. W chwili publikacji tej informacji mężczyzna prawdopodobnie był jeszcze w drodze do aresztu śledczego w Krakowie.