Sternik gminy Oświęcim ma związane ręce w sprawie drogi odbarczającej w Brzezince. By wdrożyć plan ratunkowy, musi poznać inwentaryzację prac.
Droga odbarczająca ma odsunąć ruch drogowy od Bramy Śmierci w Miejscu Pamięci Auschwitz II-Birkenau. Jej budowa, po wielu latach starań, ruszyła w listopadzie ubiegłego roku. Ma się zakończyć w ciągu niespełna dwóch miesięcy, ale prace stanęły.
Przypomnijmy, że właściciel firmy z powiatu wadowickiego, która wykonywała trzy inwestycje w powiecie oświęcimskim, zaginął tydzień temu. Jego pracownicy zeszli z placów budów.
Mirosław Smolarek, wójt gminy Oświęcim, ma trudny orzech do zgryzienia. Musi zakończyć i rozliczyć warte sześć milionów złotych zadanie drogowe, gdyż w 80 procentach dofinansowuje je budżet centralny w ramach Strategicznego Oświęcimskiego Programu Rządowego.
We wtorek inspektor nadzoru i kierownik budowy przeprowadzili inwentaryzację, by inwestor mógł się przekonać, co już jest wykonane, a co jeszcze zostało do zrobienia.
„Nie dostałem jeszcze wyników tej inwentaryzacji. Gmina musi ją otrzymać, by zlecić dokończenie budowy, w zależności od oceny prawnej, z wolnej ręki lub po przetargu” - mówi w piątek Faktom Oświęcim Mirosław Smolarek.
Wójt zapewnił, że zwrócił się pisemnie o przedstawienie wyników inwentaryzacji.
„Czas w tym przypadku naprawdę ma wielkie znaczenie” - zapewnia Smolarek.
Zobacz również:
https://faktyoswiecim.pl/fakty/niedokonczone-inwestycje-i-zaginiony-wykonawca/