Reklama
12 lipca 2026, niedziela
Wilczur wrócił do domu dzięki policjantowi
- Paweł Wodniak
- 18 czerwca 2019
- 16:28
Reklama
Mieszkance podzatorskiej wsi zaginął wilczur. Owczarka niemieckiego przygarnął policjant, a jego koledzy dzielnicowi znaleźli właścicielkę.
Sierżant sztabowy Mirosław Szostek wracał akurat po służbie do domu. Funkcjonariusz ogniwa patrolowo-interwencyjnego Wydziału Prewencji Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu jechał drogą krajową nr 44. Tuż przed Zatorem dostrzegł korek. Sądząc, że doszło do zdarzenia drogowego, wysiadł z samochodu i pobiegł sprawdzić, co się stało i czy ktoś nie potrzebuje pomocy.„Szybko okazało się, że przyczyną utrudnień w ruchu drogowym jest błąkający się pomiędzy pojazdami po obu pasach jezdni młody owczarek niemiecki. Pies był spokojny, sprawiał wrażenie zagubionego” - mówi aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.Mirosław Szostek zabrał psa z drogi i tym samym „odkorkował” trasę. Następnie o zajściu powiadomił oficera dyżurnego. Zapewnił też, że do czasu odnalezienia się właściciela wilczura, zapewni mu opiekę w swoim domu.
„Psiak był zmęczony i brudny, więc policjant napoił go, nakarmił i wykąpał. Następnego dnia zabrał czworonoga do lecznicy weterynaryjnej. Liczył, że owczarek ma czip z danymi, które pomogą w odnalezieniu jego właściciela” - dodaje rzeczniczka.Młody wilczurek nie był jednak zaczipowany. Sierżant Mirosław zaczął więc przeglądać portale internetowe, by sprawdzić, czy ktoś z jego okolicy nie szuka zaginionego psa tej rasy. Sam też publikował zdjęcia i opis zdarzenia, o którym powiadomił też swoich kolegów z policji
„Po kilku dniach jeden z dzielnicowych dotarł do mieszkanki podzatorskiej miejscowości, której zaginął owczarek niemiecki” - relacjonuje Małgorzata Jurecka.Kobieta z radością odebrała owczarka. Podziękowaniom za opiekę nad pieskiem i trudem poszukiwania właścicielki nie było końca. Wyrazy wdzięczności i uznania wpłynęły też bezpośrednio na ręce komendanta powiatowego policji w Oświęcimiu, którego kobieta powiadomiła o empatycznej postawie Mirosława Szostka. „Pomagamy i chronimy” - to hasło polskiej policji wyłonione w drodze konkursu prawie trzy lata temu. Jak wynika z opisanej sytuacji, funkcjonariusze realizują je nie tylko w stosunku do ludzi, ale też zwierząt. I nie tylko będąc w mundurze, ale też w czasie wolnym. Postawa sierżanta Szostka pokazuje, że policjantem się nie bywa tylko w czasie służby. Policjantem się jest…

Mimo, że zaginął, owczarek znalazł doskonałą opiekę. Fot. Policja