Reklama
W Auschwitz rozegrał ostatni mecz… - FOTO
- Szymon Kowalski
- Historia, Piłka nożna
- 6 lipca 2026
- 18:36
3 lipca 2026 roku minęła 85. rocznica śmierci Antoniego Łyki, znakomitego piłkarza Wisły Kraków, reprezentanta Polski, zamordowanego w Auschwitz.
Reklama
Antoni Łyko urodził się w dniu 27 maja 1907 roku w Rakowicach (obecnie to część Krakowa), a jego rodzicami byli Andrzej i Anna Łyko z domu Pazurkiewicz. Pochodził z niezamożnej, robotniczej rodziny. Zdobył specjalistyczny zawód tokarza i zatrudnił się w Miejskich Wodociągach i Kanalizacji w Krakowie.
Swoją karierę sportową rozpoczął w miejscowym klubie Rakowiczanka, a następnie od 1930 roku kontynuował ją w Towarzystwie Sportowym Wisła w Krakowie. W koszulce z Białą Gwiazdą lewoskrzydłowy rozegrał blisko 110 spotkań, zdobywając łącznie 30 bramek.
Tę legendarną, z rzutu karnego, strzelił 24 maja 1936 roku w meczu z Chelsea Londyn, uświetniającym obchody 30-lecia klubu. Był także reprezentantem Polski, dwukrotnie wystąpił w towarzyskich spotkaniach rozegranych z Łotwą.
Po wybuchu II wojny św. Antoni Łyko, jako gorliwy patriota, zaangażował się w działalność konspiracyjną na terenie zakładu pracy. Wiosną 1941 roku został aresztowany przez Niemców i osadzony w więzieniu przy ulicy Montelupich w Krakowie.
5 kwietnia 1941 roku Niemcy deportowali go do obozu koncentracyjnego Auschwitz. W transporcie skierowanym przez dowódcę Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa znalazło się wtedy 933 więźniów mężczyzn, w tym 526 z więzienia w Tarnowie i 397 z krakowskiego więzienia. Historię tej grupy odtworzyła Barbara Jarosz w monumentalnej, pięciotomowej publikacji „Księga Pamięci. Transporty Polaków do KL Auschwitz z Krakowa i innych miejscowości Polski południowej 1940 - 1944” (Red. F. Piper, I. Strzelecka. Warszawa - Oświęcim 2002).
Piłkarz Białej Gwiazdy został zarejestrowany jako więzień polityczny i oznaczony numerem 11780. W tym wciąż początkowym okresie funkcjonowania obozu numery nie były jeszcze tatuowane.
Po odbyciu obowiązkowej kwarantanny, z racji swojego zawodu, otrzymał przydział do warsztatów ślusarskich (niem. Schlosserei). Ze wspomnień byłych więźniów wiadomo też, że brał udział w rozgrywanych w niedziele meczach piłki nożnej, w tym tych wyzwalających największe emocje: Polska - Niemcy.
Niestety, wcześniejsze zaangażowanie w działalność antyniemiecką przesądziło o jego tragicznym losie. Po niespełna trzymiesięcznym pobycie w KL Auschwitz zginął 3 lipca 1941 roku, rozstrzelany w masowej egzekucji na przylegającej do obozu żwirowni. Przejmujący opis tego wydarzenia zamieścił w powojennej relacji były więzień z pierwszego transportu Czesław Sowul.
„W obozie znałem więźnia nazwiskiem Łyko, który przed wojną jako gracz klubowy Cracovii (powinno być Wisły - przyp. aut.) był także reprezentantem Polski. Grał na lewym skrzydle. Przed kolejnym meczem prosiłem go, aby strzelił Niemcom z dwa gole. Obiecałem mu nawet papierosy, o które w tym czasie było bardzo trudno. Łyko spełnił obietnicę. Niestety następnego dnia w poniedziałek, na apelu porannym wyczytano jego numer obozowy. On i drugi jeszcze więzień z Krakowa, jako zakładnicy z Krakowskich Zakładów Wodociągowych i Kanalizacyjnych, zostali dołączeni do grupy skazanej na rozstrzelanie. Zostali doprowadzeni do bloku trzynastego (według późniejszej numeracji jedenastego - przyp. aut.), a wieczorem podczas apelu pomaszerowali boso i ubrani tylko w spodnie, bez koszul, do Kiesgrube mieszczącej się obok Theatergebäude. Ja przyłączyłem się do sanitariuszy, którzy z rolwagą udali się w tym samym kierunku. W Kiesgrube skazańców ustawiono po osiemnastu. Łyko stał w pierwszej osiemnastce po lewej stronie. Nigdy nie zapomnę tego zwłaszcza momentu, gdy po oddaniu salwy przez pluton egzekucyjny, do dwukrotnie podnoszącego się jeszcze Łyki, któryś z oficerów SS z bliskiej odległości strzelił mu w głowę. Rozstrzelano wówczas siedemdziesięciu dwóch więźniów. Pamiętam to dokładnie. Kiedy załadowaliśmy rolwagę nie można było jej ruszyć z miejsca, tak była przeładowana” - wspominał Czesław Sowul.
W oryginalnych aktach KL Auschwitz nie zachowały się dokumenty dotyczące tej egzekucji. Na bazie relacji, wspomnień i zeznań Ocalonych ustalono, że rozstrzelano w niej około 80 polskich więźniów politycznych deportowanych wcześniej w kilku transportach z Krakowa. Większość ofiar stanowili pracownicy ubezpieczalni społecznej, elektrowni, gazowni oraz wspomnianych wodociągów. Wśród straconych był również dr Bolesław Czuchajowski (nr 17 365), prawnik, komisaryczny prezydent miasta w 1939 roku.
Warto dodać, że więźniami obozu Auschwitz byli także inni przedwojenni piłkarze Białej Gwiazdy. Wśród nich m.in.: ppłk Jan Cudek (nr obozowy nieustalony, zginął w obozie 16 października 1942 roku), Antoni Dzierwa (nr 48826, przeżył), Stefan Wojciech Lubowiecki (nr 32534, rozstrzelany w obozie 27 maja 1942 roku), Tadeusz Mącznik (nr 60735, przeniesiony do KL Gross-Rosen, przeżył), Eugeniusz Oleksik (nr 35724, przeżył), Juliusz Oleksik (nr 32547, rozstrzelany w obozie 27 maja 1942 roku), Ferdynand Pachner (nr 11810, prawdopodobnie rozstrzelany 3 lipca 1941 roku), Jan Reyman (nr 37302, przeniesiony do KL Gross-Rosen, przeżył), Stefan Reyman (nr 10392, zginął w obozie 1 sierpnia 1941 roku), Stanisław Szczepanik (nr obozowy nieustalony, przeniesiony do KL Mauthausen, zginął), Władysław Szumilas (nr 25538, zginął w obozie 18 czerwca 1942 roku) i Aleksander Żaczek (nr 100435, przeniesiony do KL Neuengamme, zginął).
Po zakończeniu wojny przez kilka sezonów w barwach Wisły Kraków występował również Andrzej Łyko, młodszy brat Antoniego. Zmarł w dniu 23 marca 1986 roku w Krakowie.
Pamięć o śp. Antonim Łyce pieczołowicie kultywują Wisła Kraków oraz miejscowy Oddział Instytutu Pamięci Narodowej. Także Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau upamiętnia jego tragiczne losy w swoich opracowaniach oraz wystawach.
O autorze:
Szymon Kowalski urodził się w 1975 roku w Krakowie. Jest historykiem, archiwistą, muzealnikiem i menedżerem kultury. Od 2001 roku pracuje w Państwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau (PMA-B), gdzie jest ekspertem w zakresie dokumentacji więźniów obozu.