W szóstym meczu sparingowym biało-niebiescy przegrali na własnym lodzie z GKS-em Katowice 0:2.
W starciu z mistrzami Polski zabrakło Alexandra Szczechury, który na poniedziałkowym treningu złamał nos.
Z warunkami panującymi na tafli lepiej poradzili sobie katowiczanie, którzy w każdej z tercji byli zespołem szybszym, aktywniejszym i stwarzającym większe zagrożenie pod bramką przeciwnika. Po pierwszej odsłonie prowadzili 1:0, a sposób na Linusa Lundina znalazł Grzegorz Pasiut. Kapitan GieKSy, podczas gry w przewadze, przymierzył z bulika.
Ten sam zawodnik w 30. minucie podwyższył na 2:0, wieńcząc składną i dynamiczną akcję Patryka Krężołka i Bartosza Fraszki.
Oświęcimianie też mieli swoje szanse, ale sposobu na Johan Murraya nie potrafili znaleźć Pawło Padakin, Krystian Dziubiński i Teddy Da Costa. Nic nie dał im też manewr z wycofaniem bramkarza.
Patryk Noworyta, obrońca Re-Plast Unii o sparingu: