Reklama
Ukradli samochód, zaparkowali w sąsiedztwie komendy policji i zasnęli - FOTO
- Jola Wodniak
- Gmina Oświęcim, Oświęcim, Na sygnale
- 10 sierpnia 2026
- 15:08
27-latka z Łęk i jej 22-letni partner z Kęt znów wpadli w ręce policjantów. Tym razem usłyszeli zarzut kradzieży i krótkotrwałego użycia samochodów.
Reklama
W sobotę 68-letni mieszkaniec Grojca zawiadomił policję, że ktoś ukradł mu Fiata Punto stojącego na posesji. Kryminalni po kilku godzinach ustalili, że związek ze sprawą ma przestępcza para, którą opisywaliśmy już w materiale „Pościg w Bulowicach. Lokalni Bonnie i Clyde uciekali przed policjantami”, dostępnym pod niniejszym artykułem.
Niedługo później policjanci odnaleźli 27-latkę i jej 22-letniego partnera. Spali w skradzionym samochodzie zaparkowanym na ulicy Okrzei w Oświęcimiu, czyli kilkadziesiąt metrów od Komendy Powiatowej Policji (KPP) w Oświęcimiu.
I właśnie do pomieszczeń dla osób zatrzymanych w tej jednostce trafili lokalni Bonnie i Clyde. Usłyszeli zarzut kradzieży Fiata w Grojcu i po trzy zarzuty krótkotrwałego użycia innych samochodów osobowych w ostatnich dniach w Oświęcimiu.
„Zabierali pojazdy z parkingów lub posesji, wykorzystując fakt, że właściciele pozostawiali niezamknięte samochody z kluczykami wewnątrz. Dlatego apelujemy, by wyjmować kluczyki i zamykać samochód, nawet gdy zostawiamy go na krótką chwilę na przykład przed własną posesją. W samochodzie nie należy zostawiać na widoku wartościowych przedmiotów i nie należy w nim trzymać dowodu rejestracyjnego” - mówi aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji (KPP) w Oświęcimiu.
Za kradzieże młodym ludziom grozi kara do pięciu lat więzienia.