Reklama
17 czerwca 2026, środa
U Frania trochę mniej szczęścia - FOTO
- Jola Wodniak
- 15 lutego 2020
- 11:44
Reklama
U Frania Irzyka ostatnio trochę mniej szczęścia. Złamał nogę i złapał grypę. Niestety z tego powodu nie był na feriach w ulubionym Zakopanem.
„Franek poruszał się na wózku, złamana noga bardzo go bolała. Na szczęście noga się zrasta, a grypa wyleczona" - mówi Faktom Oświecim Tomasz Irzyk, tata Frania.
2020 rok miał być lepszy od poprzednich
Tylko jednego życzyli sobie, gdy za oknem wybuchały fajerwerki - by Nowy Rok był tym, w którym Franek pokona nowotwór. By żył. Złośliwy guz pnia mózgu, glejak czwartego stopnia to dla dzieci wyrok.
„Nie oddamy naszego synka śmierci. Niestety szczęście o nas zapomniało. Synka zapewne wyczerpało leczenie, kości są słabsze. Nie może jednak odpoczywać, bo trwa dramatyczna walka o życie" - mówią rodzice chłopca.
Półtora miliona złotych
Tyle kosztuje życie 8-letniego Franka. Chłopiec choruje na nowotwór mózgu. To glejak czwartego stopnia, nieuleczalny i nieoperacyjny w Polsce. Jedynym ratunkiem dla niego jest terapia eksperymentalna w Meksyku.
„Wreszcie pojawiła się poprawa, bo guz się zmniejszył. Terapię trzeba jednak kontynuować, a to jednak kosztuje 1,5 mln złotych. Nie mamy takiej kwoty" - tłumaczą rodzice Frania.Na portalu siepomaga.pl uruchomiona jest zbiórka pieniędzy, dzięki którym chłopiec będzie mógł znowu walczyć o życie. Każdy może wesprzeć zbiórkę. Nawet najmniejsza kwota ma znaczenie. W powiecie oświęcimskim organizowane są różnego rodzaju akcje, koncerty, festyny, by podczas nich z fundacją Mała Orkiestra Wielkiej Pomocy zbierać pieniądze dla młodego Irzyka. Wciąż to jednak za mało.