Reklama
2 maja 2026, sobota
Tyszanie chcą kupować w Oświęcimiu
- Paweł Wodniak
- Publicystyka
- 1 marca 2010
- 20:21
Reklama
Jak się dostać do Tychów nie mając samochodu? Autobusem, albo busem. Władze śląskiego miasta rozpoczęły starania o przywrócenie kolejowego połączenia z grodem nad Sołą.
Tyszanie chcą ponoć kupować w Oświęcimiu, bo u nas jest ich zdaniem taniej. Nic dziwnego, że Janusz Marszałek pomysł zaakceptował i włączył się w jego realizację.
Pamiętam walkę o utrzymanie linii kolejowej nr 117, łączącej Bielsko-Białą z Krakowem, a przebiegającą przez gminę Kęty. Gdy powódź naruszyła filary mostu w Podlesiu, władze wspomnianych Kęt walczyły o remont przeprawy nad Sołą.
Kolej most wyremontowała, ale fakt ten nie podziałał inspirująco na pasażerów. Efekt? PKP znów zaczęła myśleć o zamknięciu traktu, w który wpompowała niemałe pieniądze.
Połączenie kolejowe Oświęcim - Tychy, może i dobra rzecz. Czas pokaże, jeśli w ogóle linia powstanie. Nie mogę tylko zrozumieć, dlaczego o jej uruchomienie zabiegają samorządowcy, a nie władze spółki PKP. Te mają pewnie całą sprawę w okolicach okrężnicy, bo grubą kasę, niezależnie od kondycji firmy, tak czy tak na konto w odpowiednim dniu dostaną.