• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Tymoteusz Tryzno przedstawił „9 do kwadratu" - FILM, FOTO

Fot. Jola Wodniak

Warsztaty z trzecioklasistami z Chemika otworzyły wernisaż „9 do kwadratu”. Tymoteusz Tryzno pokazał, jak pamięć zmienia się w obraz.

Reklama

Spis treści

Warsztaty, które ustawiły ton spotkania

 

W Muzeum Pamięci Mieszkańców Ziemi Oświęcimskiej (MPMZO) goście weszli w wystawę nie od razu, najpierw młodzież z klasy trzeciej oświęcimskiego Chemika przeszła przez warsztaty o pamięci. Uczniowie rozbierali temat na proste pytania, co pamiętamy, co dopowiadamy, co znika, a co wraca nagle, bez zaproszenia. Pracowali na pamiątkowych zdjęciach swoich bliskich.

 

Ten warsztatowy początek nie służył rozgrzewce. Ustawił perspektywę, bo wystawa „9 do kwadratu” nie prosi o szybkie oglądanie, tylko o zatrzymanie i rozmowę z własnymi skojarzeniami.

 

Skąd wzięło się „9 do kwadratu”

 

Po spotkaniu z uczniami Tymoteusz Tryzno opowiedział o tym, jak powstawał cykl, który wyrósł z pracy dyplomowej i z osobistych pytań o tożsamość. Artysta wrócił myślami do czasu studiów za granicą, wtedy zaczął drążyć historię rodziny i rozmawiać z dziadkami, a te rozmowy doprowadziły go do wątku pradziadka, Feliksa Kubiaczyka.

 

„Projekt w procesie powstawania zmienił się z intymnej opowieści rodzinnej w szerszą narrację o historii i o sposobie jej percepcji” - mówi Tymoteusz Tryzno.

 

W rozmowie z gośćmi podkreślał też, że pradziadek, człowiek z Łodzi, przeszedł przez kilka obozów, a najdłużej pozostawał w KL Auschwitz, gdzie otrzymał numer 6904. Ten ciężar rodzinnej pamięci stał się dla niego punktem wyjścia, a sam proces nazywał wydobywaniem historii z ciszy.

 

Obrazy, książka i instalacja audiowizualna

 

Wystawa składa się z serii obrazów i książki artystycznej autorstwa Tymoteusza Tryzno. Na płótnach pojawiają się portrety pradziadka, babci i ojca, w tle przewija się też codzienna scena domowa, która spina opowieść bardziej niż daty.

 

Tuż przed prezentacją prac goście zobaczyli instalację audiowizualną, którą przygotowali Tymoteusz Tryzno, Mikołaj Świerkula i Jagoda Kwiatkowska.

 

Wstęp na wystawę jest bezpłatny i można ją zwiedzać w muzeum przy ulicy Kolbego.

 

Wystawę zapowiada Piotr Tarczyński z MPMZO:

 

Pogłośnij suwakiem z lewej strony