Reklama
27 maja 2026, środa
TS Hejnał wygrał drugi ważny mecz z rzędu i teraz ma sześć punktów przewagi nad wiceliderem
- Paweł Obstarczyk
- Piłka nożna
- 25 października 2017
- 02:44
Reklama
Team Sport Hejnał Kęty wygrał 3:2 z Górnikiem Brzeszcze.
W 12. minucie goście wyszli na prowadzenie. Janik znalazł się w sytuacji jeden na jeden z bramkarzem. Radwan wygrał ten pojedynek, ale nie poradził sobie z dobitką Żmudki.
Później bramki strzelali gospodarze. W 15. minucie Korzonkiewicz wykorzystał to, że golkiperowi wypadła futbolówka z rąk. W 32. minucie sędzia uznał, że w polu karnym faulowany był Jaromin. Jedenastkę na gola zamienił Ryłko. W 65. minucie bramkarz popełnił kolejny błąd. Przyjął piłkę i spróbował podać ją do obrońcy. Jaromin ambitnie poszedł za futbolówką. Odbiła się od nogi zawodnika zespołu z Kęt i wpadła do siatki.
W końcówce jeszcze Sojka wykorzystał sytuację sam na sam bramkarzem, ale w ten sposób zmniejszył tylko rozmiary porażki.
- To był dobry mecz. Myślę, że kibicom mógł się podobać. Drużyny walczyły do końca. Walki nie brakowało - powiedział Łukasz Szczepaniak, trener Teamu Sportu Hejnału Kęty.
- Powinniśmy ten mecz gładko wygrać. Do pierwszego gola dominowaliśmy na boisku. Można powiedzieć, że przegraliśmy mecz, w którym przeciwnik nie oddał porządnego strzału na bramkę. Gole, które straciliśmy, nie miały prawa paść - powiedział Damian Odrobiński, trener Górnika Brzeszcze.
Sobota 21 października Team Sport Hejnał Kęty - Górnik Brzeszcze 3:2 (2:1)
Bramki: 0:1 Żmudka (12.), 1:1 Korzonkiewicz (15.), 2:1 Ryłko rzut karny (32.), 3:1 Jaromin (65.), 3:2 Sojka (85.)
Składy:
Team Sport Hejnał Kęty: Radwan - Kadłubicki, Januszyk, Korzonkiewicz, Nguyen - Ryłko, Flisek (10. Sitarz, 70. Pietraszewski), Grzybek (75. Karpiński), Kliś, Oczkowski - Jaromin (70. Kowalski). Trener: Łukasz Szczepaniak.
Górnik Brzeszcze: Osiecki - Lis, Jędrusik, Waluś, Żmudka (85. Michalik) - Czerwik, Sojka, Senkowski, Brańka (85. Ochman) - Widuch, Janik (80. Witasik). Trener: Damian Odrobiński.
W 12. minucie goście wyszli na prowadzenie. Janik znalazł się w sytuacji jeden na jeden z bramkarzem. Radwan wygrał ten pojedynek, ale nie poradził sobie z dobitką Żmudki.
Później bramki strzelali gospodarze. W 15. minucie Korzonkiewicz wykorzystał to, że golkiperowi wypadła futbolówka z rąk. W 32. minucie sędzia uznał, że w polu karnym faulowany był Jaromin. Jedenastkę na gola zamienił Ryłko. W 65. minucie bramkarz popełnił kolejny błąd. Przyjął piłkę i spróbował podać ją do obrońcy. Jaromin ambitnie poszedł za futbolówką. Odbiła się od nogi zawodnika zespołu z Kęt i wpadła do siatki.
W końcówce jeszcze Sojka wykorzystał sytuację sam na sam bramkarzem, ale w ten sposób zmniejszył tylko rozmiary porażki.
- To był dobry mecz. Myślę, że kibicom mógł się podobać. Drużyny walczyły do końca. Walki nie brakowało - powiedział Łukasz Szczepaniak, trener Teamu Sportu Hejnału Kęty.
- Powinniśmy ten mecz gładko wygrać. Do pierwszego gola dominowaliśmy na boisku. Można powiedzieć, że przegraliśmy mecz, w którym przeciwnik nie oddał porządnego strzału na bramkę. Gole, które straciliśmy, nie miały prawa paść - powiedział Damian Odrobiński, trener Górnika Brzeszcze.
Sobota 21 października Team Sport Hejnał Kęty - Górnik Brzeszcze 3:2 (2:1)
Bramki: 0:1 Żmudka (12.), 1:1 Korzonkiewicz (15.), 2:1 Ryłko rzut karny (32.), 3:1 Jaromin (65.), 3:2 Sojka (85.)
Składy:
Team Sport Hejnał Kęty: Radwan - Kadłubicki, Januszyk, Korzonkiewicz, Nguyen - Ryłko, Flisek (10. Sitarz, 70. Pietraszewski), Grzybek (75. Karpiński), Kliś, Oczkowski - Jaromin (70. Kowalski). Trener: Łukasz Szczepaniak.
Górnik Brzeszcze: Osiecki - Lis, Jędrusik, Waluś, Żmudka (85. Michalik) - Czerwik, Sojka, Senkowski, Brańka (85. Ochman) - Widuch, Janik (80. Witasik). Trener: Damian Odrobiński.