Reklama
10 czerwca 2026, środa
Tragedia rodzinna w Kętach. Nie żyje kobieta
- Paweł Wodniak
- 29 marca 2016
- 10:31
Reklama
Nie żyje 75-letnia kobieta, mieszkanka Kęt. Do zabicia żony przyznał się jej o rok starszy mąż. Sam zgłosił się na policję.
Do tragedii doszło minionej nocy na osiedlu Królickiego w Kętach. 76-letni mężczyzna przyszedł do Komisariatu Policji w Kętach i powiedział, że udusił swoją żonę. Policjanci pojechali do mieszkania. Na łóżku w pokoju zobaczyli kobietę, która nie dawała oznak życia. Twarz miała zakrytą poduszką.
Funkcjonariusze natychmiast podjęli reanimację. Akcję przejęli po chwili ratownicy medyczni. Nie udało się jednak przywrócić funkcji życiowych. lekarz stwierdził zgon.
Motywem dramatu mogło być zdrowie obojga małżonków. Ona była bardzo schorowana. Poruszała się przy pomocy balkoniku. On z kolei cierpi na chorobę terminalną. Można się jedynie domyślać, że nie chciał, by po jego odejściu żona została w mieszkaniu sama.
Lekarz zgodził się, by policjanci zatrzymali mężczyznę w policyjnej celi. Niebawem kęczanina przesłucha prokurator. Na razie nie wiadomo, czy prokuratura wystąpi do Sądu Rejonowego w Oświęcimiu z wnioskiem o areszt tymczasowy dla mężczyzny.
Do tragedii doszło minionej nocy na osiedlu Królickiego w Kętach. 76-letni mężczyzna przyszedł do Komisariatu Policji w Kętach i powiedział, że udusił swoją żonę. Policjanci pojechali do mieszkania. Na łóżku w pokoju zobaczyli kobietę, która nie dawała oznak życia. Twarz miała zakrytą poduszką.
Funkcjonariusze natychmiast podjęli reanimację. Akcję przejęli po chwili ratownicy medyczni. Nie udało się jednak przywrócić funkcji życiowych. lekarz stwierdził zgon.
Motywem dramatu mogło być zdrowie obojga małżonków. Ona była bardzo schorowana. Poruszała się przy pomocy balkoniku. On z kolei cierpi na chorobę terminalną. Można się jedynie domyślać, że nie chciał, by po jego odejściu żona została w mieszkaniu sama.
Lekarz zgodził się, by policjanci zatrzymali mężczyznę w policyjnej celi. Niebawem kęczanina przesłucha prokurator. Na razie nie wiadomo, czy prokuratura wystąpi do Sądu Rejonowego w Oświęcimiu z wnioskiem o areszt tymczasowy dla mężczyzny.