• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

Tor-Tor odczarowany. Gramy dalej

Teraz ćwierćfinałowa rywalizacja ponownie przenosi się do Oświęcimia. Piąty mecz rozegrany zostanie w hali lodowej przy ulicy Chemików 4. Fot. Aleksandra Hołowiejczuk

Za nami czwarty już akt ćwierćfinałowej rywalizacji oświęcimsko-toruńskiej. Dziś Unia wreszcie odczarowała lodowisko w grodzie Kopernika i po raz pierwszy w tym sezonie ograła Energę na jej tafli. To niezwykle cenne zwycięstwo...

Reklama

Wczorajsza, groźna kontuzja Martina Kasperlika sprawiła, że Robert Kalaber musiał nieco przemeblować poszczególne formacje ofensywne. Z konieczności rozbity został „fiński atak”. Do pierwszej formacji trafił Mika Partanen, a partnerem Erika Ahopelto i Ville Heikkinena został Roman Rac. Zaczęło się fatalnie dla Unii, bo już w 4 minucie po klasycznej kontrze gospodarzy Linus Lundin musiał wyciągać krążek z siatki.

 

10 minut później w sytuacji jeden na jeden z bramkarzem faulowany był Erik Ahopelto i sędziowie odgwizdali karnego. Szansę na wyrównanie zmarnował Damian Tyczyński, który przegrał pojedynek z Antonem Svenssonem. Jeszcze w pierwszej tercji zadzwonił słupek toruńskiej bramki, po trąceniu krążka przez Jakuba Kubesa. Druga odsłona nie przyniosła zmiany wyniku, choć oświęcimianie aż czterokrotnie bronili się w osłabieniu. Unii nie udało się z kolei wykorzystać wykluczenia Andrija Denyskina.

 

Wynik 1:0 dla Torunia utrzymywał się aż do 46 minuty. Goście potrzebowali gry w przewadze, aby doprowadzić do remisu. Kapitalnie w okienko przymierzył Szwed - Andreas Soderberg. Od tego momentu trwała już prawdziwa wymiana ciosów. Każdy błąd mógł kosztować wyjątkowo drogo. 

 

Więcej zimnej krwi zachowali biało-niebiescy. Erik Ahopelto skutecznie zmienił tor lotu krążka po strzale Ville Heikkinena. Dzięki temu Unia wygrała w Toruniu 2:1 i teraz obie drużyny potrzebują dwóch zwycięstw, aby awansować do półfinału play-off. Cała zabawa zaczyna się od początku.

 

W pozostałych meczach ćwierćfinałowych:

Comarch Cracovia - GKS Katowice 1:4 (0:1, 1:3, 0:0). Stan play-off: 2:2.

BS Polonia Bytom - ECB Zagłębie Sosnowiec 2:4 (0:1, 1:0, 1:3). Stan play-off: 3:1 dla Zagłębia Sosnowiec.

JKH GKS Jastrzębie - GKS Tychy 0:4 (0:1, 0:1, 0:2). Stan play-off: 3:1 dla GKS Tychy.

 

KH Energa Toruń - Unia Oświęcim 1:2 (1:0, 0:0, 0:2)

Bramki: 1:0 Syty (Denyskin, Zieliński) 3.18, 1:1 Soderberg (Olsson Trkulja, Heikkinen) 45.46, 1:2 Ahopelto (Heikkinen, Kubes) 52.34.

 

Sędziowali: Marcin Polak, Bartosz Kaczmarek (główni), Maciej Byczkowski, Grzegorz Cytawa (liniowi). Kary: 10 i 10 minut. Stan play-off: 2:2 (do czterech zwycięstw).

 

Unia: Lundin - Soderberg, Makela, Partanen, Olsson Trkulja, Peresunko - Morrow, Scarlett, Rac, Heikkinen, Ahopelto - Kubes, Florczak, Petras, D. Tyczyński, Prokopiak - Prusak, Mościcki, Krzemień, Galant, Kusak. Trener: Robert Kalaber.