• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Telewizja TVN24 nie popisała się programem o Igorku i Kalince

Reklama


W środę zapowiadaliśmy na łamach faktów Oświęcim emisję programu o Igorku Bartoszu i Kalince Janowskiej. Ukazał się w cyklu „Prosto z Polski” w TVN24 i... kompletnie nic nie wniósł.





Sądziłem, że materiał zostanie nakręcony nie tylko „ku pokrzepieniu” rodziców ciężko chorujących dzieci, ale także by pomóc. Mowa w nim o blogu Moniki i Alberta Bartoszów, który stał się poradnikiem i lekturą podtrzymująca na duchu, ale TVN24 nie wyświetliła jego adresu internetowego.

Gdy mowa o Kalince Janowskiej, której rodzice pilnie potrzebują dużych pieniędzy na leczenie, nie ma słowa o numerze konta, gdzie można wpłacać datki. Z choroby Igorka Bartosza wyrosła wspaniała inicjatywa, samo dobro - Mała Orkiestra Wielkiej Pomocy. I o tym reporterka Marta Kupiec nie wspomniała.

W ostatnich sekundach programu Albert Bartosz ofiaruje pomoc wszystkim rodzicom, którzy zmagają się z nowotworem swoich dzieci. Nikomu nie przyszło nawet do głowy, żeby podać adres e-mailowy.

Jestem rozczarowany podejściem dziennikarki do problemu. Owszem, dostosowała się do lekarskiej zasady „po pierwsze nie szkodzić”, ale zapomniała o innej moralnej zasadzie „przede wszystkim pomagać”.

TVN24 odwalił kawał bezsensownej roboty.