Reklama
1 czerwca 2026, poniedziałek
Takie będą Rzeczypospolite, jakie młodzieży chowanie
- Paweł Wodniak
- Publicystyka
- 13 kwietnia 2009
- 17:48
Reklama
No i włożyłem kij w mrowisko, pytając w materiale w Faktach TV dlaczego studenci koła naukowego zapraszają do oświęcimskiej uczelni w charakterze wykładowców tak kontrowersyjne postaci, jak chociażby Janusz Korwin-Mikke i ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Czytelnicy w komentarzach do materiału filmowego odsądzają mnie od czci i wiary, a także próbują utopić w jadzie nienawiści. Ich argumenty mnie jednak nie przekonują.
Co do Janusza Korwina-Mikke...
?...Belgia jest śmiesznym państewkiem, zamieszkałym głównie przez pedofilów, socjalistów, zwolenników euthanazji, i innych (często niebezpiecznych) dziwaków...?
?...ci euro-federaści to kupa zboczeńców, dziwaków - ze złodziejami na czele, oczywiście...?
?Moja niechęć do Obamy to po prostu kwestia koloru...?
?...nie cierpię Czerwonych - czy jest to Kwaśniewski, czy Hitler - czy Pol-pot czy Ségol?ne Royal... Dobry Czerwony to martwy Czerwony ? i tyle.?
?Z tego punktu widzenia Hitler i Pol-pot są zresztą zdecydowanie lepsi od p.Royal i p. Kwaśniewskiego...?
?...w klasach integracyjnych dzieci zdrowe przejmują schorzenia od niepełnosprawnych.?
Powyższe cytaty pochodzące z blogu szefa Unii Polityki Realnej i tylko jednego jego felietonu w tygodniku ?Angora?, oczywiście o rasizm nawet nie zahaczają. Szczególnie te o Belgach, euro entuzjastach i prezydencie Obamie. To nie rasizm, tylko prawo do wyrażania swojego zdania. Czyż nie tak, anonimowi komentatorzy? Nie wspomnę już o oburzeniu, jakie JKM wyraził po odebraniu dzieci neonazistce indoktrynującej siedmioletnią córkę.
Jak widać naczelny UPR-owiec RP sam jest wielkim indoktrynatorem. Wyszkolił już sobie sporą rzeszę wyznawców, którzy klaszczą, gdy opluwa wokoło wszystkich, nie myślących tak, jak on i plują jadem, kiedy za to opluwanie ktoś go skrytykuje.
Nie odważę się stwierdzić, że to zasada Kalego, bo Kali był czarny i zwolennicy JKM mogliby mu w kolejnych komentarzach wskazać jego miejsce w szeregu. A właściwie, to pewnie nie w szeregu, tylko na drodze. Tym bardziej, że zaczął się sezon łatania dziur w szosach...
Co do księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego...
Sztab historyków z Instytutu Pamięci Narodowej - skompromitowanego czy nieskompromitowanego, nie mnie oceniać - od dawna pracuje nad tematem duchownych, współpracujących ze służbą bezpieczeństwa PRL. Trzy lata temu po przejrzeniu części dokumentów przeszedł do historii Kościoła katolickiego w Polsce jako jedyny sprawiedliwy wielki inkwizytor, mający prawo orzekać ?który polski ksiądz był, a który nie był konfidentem? (komentarz jednego z Czytelników Faktów Oświęcim).
W swojej publikacji ?Księża wobec bezpieki na przykładzie archidiecezji krakowskiej? ks. Isakowicz-Zaleski oczernił m.in. obecnego biskupa rzeszowskiego Kazimierza Górnego, który jako zwykły kapłan w latach 70-80. starał się o wybudowanie w Oświęcimiu kościoła na osiedlu Chemików. Siłą rzeczy ksiądz Górny musiał kontaktować się z ?esbecją?. Delegacje księży i wiernych w sumie 96 razy odwiedzały różne urzędy socjalistycznego państwa, by bić się o swoje. No i wielki inkwizytor w swojej książce Górnemu to wyciągnął.
To tylko jeden z przykładów indywidualnych sądów kapturowych, których wyniki można przeczytać w ?dziele? kapłana, który ?był na językach Polaków po publikacji książki, ale szybko spadł z piedestału? (kolejny cytat z komentarza?. A że najwidoczniej ks. Tadeusz potrzebuje słuchaczy i poklasku, to jeździ na spotkania takie, jak to w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Oświęcimiu.
Dobrze się dzieje, że Studenckie Koło Naukowe Myśli Polityczno-Społecznej w PWSZ zaprasza gości. Niedobrze, że na razie takich, którzy według mnie budzą kontrowersje. Studenci, którzy właśnie na uczelni gruntują swoją osobowość społeczno-polityczną powinni mieć możliwość wysłuchania osób z różnych biegunów. Chyba, że komuś zależy na ich indoktrynacji. A przecież takie będą Rzeczypospolite, jakie młodzieży chowanie...
P.S. Liczba komentarzy wskazuje na popularność, z takich czy innych powodów, materiału filmowego ?Kontrowersyjni goście uczelni?. Czytelnikom portalu należy się jednak wyjaśnienie, że wielu komentatorów wpisywało komentarze podpisując się różnymi nickami. Tym samym sprawiali wrażenie, że o wiele więcej osób jest oburzonych tym materiałem.