Reklama
Sylwestrowe morsowanie na Krukach w Oświęcimiu - FOTO
- Jola Wodniak
- Oświęcim, Styl życia
- 31 grudnia 2025
- 16:00
Stowarzyszenie Oświęcimskie Morsy zakończyło rok tak jak lubi najbardziej, w lodowatej wodzie, z energią, śmiechem i poczuciem, że tworzy prawdziwą ekipę.
Na sylwestrowe morsowanie nad wodą spotkali się ci, którzy zimą zamiast koca wybierają kąpiel w kilku stopniach. Zamiast fajerwerków były zanurzenia, okrzyki radości i mnóstwo pozytywnej energii. Jak podkreśla Łukasz Jekiełek ze stowarzyszenia, te spotkania budują coś więcej niż tylko odporność.
„Kończymy kolejny rok pełen lodowatych wejść do wody, gorących emocji, śmiechu, rozmów i wspólnych chwil, które zostają w sercu na długo” - napisał Łukasz Jekiełek, dziękując członkom grupy za obecność i za to, że razem tworzą „wyjątkową morsową rodzinę”.
Sylwestrowa kąpiel stała się dla morsów symbolicznym zamknięciem starego roku. Wspólne wejście do wody, zdjęcia, życzenia i plany na kolejne wejścia pokazały, że to coś więcej niż hobby. To styl życia, który łączy ludzi w różnym wieku.
„To był moment, który idealnie pokazał, kim jesteśmy i dlaczego warto być częścią tej ekipy” - podkreślił Jekiełek, składając morsom życzenia zdrowia, energii i odwagi do spełniania marzeń, nie tylko tych związanych z zimnymi kąpielami.
Dlaczego ludzie morsują
Regularne, dobrze przygotowane morsowanie może poprawiać samopoczucie, hartować organizm i pomagać w radzeniu sobie ze stresem. Wielu miłośników zimnych kąpieli mówi o lepszym nastroju, większej energii na co dzień i poczuciu, że „głowa się czyści”, gdy człowiek na chwilę wyjdzie ze swojej strefy komfortu.
Ważna jest też wspólnota. Grupa daje wsparcie, motywuje do kolejnych wejść i sprawia, że nawet pochmurny, zimowy dzień zamienia się w okazję do spotkania ze znajomymi.
Kto powinien uważać
Zimne kąpiele nie są jednak dla wszystkich. Do morsowania nie powinny przystępować osoby z poważnymi chorobami serca i układu krążenia, po świeżych zawałach i zabiegach kardiochirurgicznych, z nieuregulowanym nadciśnieniem, ciężkimi chorobami układu oddechowego czy zaawansowaną cukrzycą. Szczególną ostrożność powinni zachować też ci, którzy mają problemy z krążeniem obwodowym, choroby nerek, tarczycy lub zaburzenia neurologiczne.
Zanim ktoś wejdzie zimą do wody, powinien porozmawiać z lekarzem, zrobić podstawowe badania i upewnić się, że jego organizm poradzi sobie z takim obciążeniem. Na miejscu zawsze warto słuchać bardziej doświadczonych morsów, rozgrzać się przed wejściem, nie przesadzać z czasem przebywania w wodzie i po kąpieli szybko osuszyć się oraz założyć ciepłe ubranie.
Oświęcimskie Morsy już zapowiadają kolejne spotkania. Kto chce spróbować, może obserwować ich profil, dopytać o zasady i dołączyć, ale zawsze z głową i po konsultacji ze specjalistą.