• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Strażacy: czujki czadu są potrzebne cały rok - FILM

Starszy brygadier Ryszard Dudek, komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Oświęcimiu (z lewej)prezentuje czujki czadu i dymu. Na zdjęciu z Pawłem Wodniakiem. Fot. Jola Wodniak

Czujka czadu nie jest potrzebna tylko zimą. Strażacy z Oświęcimia przypominają, że tlenek węgla zagraża także podczas upałów.

Reklama

Spis treści

Czujka czadu powinna być w każdym domu i mieszkaniu, w którym działają urządzenia zasilane gazem. To niewielkie urządzenie może uratować życie, szczególnie wtedy, gdy zawodzi wentylacja.

 

Strażacy przypominają, że tlenek węgla, nazywany cichym zabójcą, jest niewidoczny i niewyczuwalny. Nie ma zapachu, koloru ani smaku. Człowiek może nie wiedzieć, że jest w niebezpieczeństwie, dopóki nie pojawią się objawy zatrucia.

 

Czad groźny także latem

 

Wielu osobom czad kojarzy się głównie z sezonem grzewczym. To błąd. Latem także używamy piecyków gazowych, podgrzewaczy wody i innych urządzeń, w których może dojść do niepełnego spalania.

 

„Czad zwany jest cichym zabójcą. Jest produktem niepełnego spalania. W naszych mieszkaniach i domach mamy urządzenia zasilane gazem, a piecyki gazowe są użytkowane również w okresie letnim” - mówi starszy brygadier Ryszard Dudek, komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Oświęcimiu.

 

Problem narasta podczas upałów. Gdy temperatura przekracza 30 stopni Celsjusza, powietrze często stoi. Sama otwarta kratka wentylacyjna albo uchylone okno mogą nie wystarczyć, aby zapewnić właściwy ruch powietrza.

 

„Warunkiem bezpiecznego użytkowania tego typu urządzeń jest prawidłowa wentylacja. Wysoka temperatura nie pomaga. Jeżeli mamy upały powyżej 30 stopni, to powietrze najczęściej stoi” - wyjaśnia komendant.

 

Zachęcamy do obejrzenia rozmowy:

 

Pogłośnij suwakiem w lewym rogu

Strażacy wyjeżdżają do czujek częściej latem

 

Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Oświęcimiu odnotowuje w ostatnich tygodniach dużo zgłoszeń związanych z uruchomieniem czujek tlenku węgla.

 

Od 1 stycznia strażacy wyjeżdżali 102 razy do samych alarmów z czujników tlenku węgla. Od początku czerwca takich interwencji było niespełna 80. To pokazuje, że letnie upały mogą znacząco zwiększać ryzyko problemów z wentylacją.

 

Dlatego czujka czadu nie powinna leżeć w szufladzie ani czekać na zimę. Powinna działać przez cały rok.

 

Gdzie zamontować czujkę

 

Czujkę tlenku węgla warto zamontować przede wszystkim tam, gdzie działa urządzenie gazowe, na przykład w pobliżu łazienki z piecykiem albo innego pomieszczenia, w którym może powstać tlenek węgla.

 

Nie wystarczy jednak położyć urządzenia „gdziekolwiek”. Trzeba przeczytać instrukcję obsługi i zamontować czujkę zgodnie z zaleceniami producenta. Od tego zależy, czy urządzenie zadziała prawidłowo.

 

„Jak już wyjmiemy tę czujkę, włączymy, ustawimy gdzieś w pomieszczeniu, w którym to jest konieczne, przeczytajmy instrukcję obsługi. To naprawdę bardzo ważne dla prawidłowego działania tego urządzenia” - podkreśla starszy brygadier Ryszard Dudek.

 

Czujki można kupić w sklepach za kilkadziesiąt złotych. To niewielki koszt w porównaniu z ryzykiem, jakie niesie zatrucie tlenkiem węgla.

 

Co zrobić, gdy czujka zacznie alarmować

 

Sygnału czujki nie wolno lekceważyć. Najpierw trzeba sprawdzić, czy alarm nie oznacza kończącej się baterii albo komunikatu technicznego. Jeśli to nie jest przyczyna, należy potraktować sytuację poważnie.

 

Warto przewietrzyć pomieszczenie i wymusić ruch powietrza. W czasie upałów samo otwarcie okien i drzwi nie zawsze wystarczy. Pomóc może wentylator ustawiony tak, aby poruszyć powietrze w mieszkaniu.

 

Jeśli mimo takich działań czujka nadal alarmuje, trzeba zadzwonić pod numer 112.

 

„Jeżeli pomimo tego typu zabiegów czujnik się uruchamia, reagujemy na to z najwyższą uwagą. Dzwonimy na numer alarmowy 112” - mówi komendant powiatowy PSP w Oświęcimiu.

 

Strażacy przyjadą z własnym sprzętem pomiarowym i sprawdzą, czy w mieszkaniu rzeczywiście występuje podwyższone stężenie tlenku węgla.

 

Objawy, których nie wolno ignorować

 

Szczególnie niebezpieczne są sytuacje, w których ktoś przebywa długo w łazience, nie odpowiada, nie słychać ruchu wody albo domownicy zauważą pogorszenie samopoczucia.

 

Na zatrucie czadem mogą wskazywać między innymi zawroty głowy, osłabienie, senność, nudności i pogorszenie kontaktu z osobą przebywającą w pomieszczeniu.

 

Alarm czujki u sąsiada także powinien wzbudzić reakcję. Strażacy coraz częściej otrzymują zgłoszenia od mieszkańców, którzy słyszą sygnał w sąsiednim lokalu. To dobra, potrzebna czujność.

 

„Tego typu wskazań nie możemy lekceważyć, ponieważ czadu nie czuć” - przypomina starszy brygadier Ryszard Dudek.

 

Strażacy rozdali czujki seniorom

 

Na początku roku Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Oświęcimiu uczestniczyła w ogólnopolskiej akcji przekazywania czujek osobom szczególnie narażonym.

 

W powiecie oświęcimskim, przy współpracy z jednostkami OSP, MOPS-ami i GOPS-ami, rozdysponowano 200 czujek dymu oraz 111 czujek tlenku węgla. Trafiły przede wszystkim do seniorów, osób z niepełnosprawnościami i osób o szczególnych potrzebach.

 

Część urządzeń strażacy wykorzystują także podczas pokazów, spotkań edukacyjnych i wydarzeń w domach pomocy społecznej oraz domach seniora.

 

Czujka to nie gadżet

 

Czujka czadu nie zastępuje sprawnej wentylacji, przeglądów kominiarskich i kontroli urządzeń gazowych. Jest jednak dodatkowym zabezpieczeniem, które może zaalarmować wtedy, gdy człowiek nie widzi i nie czuje zagrożenia.

 

Jeżeli strażacy stwierdzą podwyższone stężenie tlenku węgla, mogą zalecić nieużywanie urządzeń gazowych do czasu kontroli wykonanej przez osobę uprawnioną, na przykład kominiarza. W budynkach wielorodzinnych sprawdzany jest nie tylko jeden lokal, ale także cały pion podłączony do danego przewodu.

 

Najważniejsza zasada jest prosta: zamontować czujkę, dbać o wentylację, sprawdzać baterie i nie lekceważyć alarmu.