Reklama
9 grudnia 2025, wtorek
Straciła męża i dom. Ruszyła zbiórka dla mieszkanki Włosienicy
- Jola Wodniak
- Gmina Oświęcim
- 21 października 2025
- 15:42
Po pożarze domu we Włosienicy, w którym zginął 67-latek, ruszyła zbiórka dla jego żony. Kobieta straciła męża i dorobek całego życia.
Po pożarze domu we Włosienicy, w którym zginął 67-latek, ruszyła zbiórka dla jego żony. Kobieta straciła męża i dorobek całego życia.
Mimo natychmiastowej pomocy i walki o życie w klinice leczenia oparzeń, 67-letni mieszkaniec Włosienicy zmarł kilka dni po pożarze domu jednorodzinnego. Tragedia wydarzyła się w nocy z 11 na 12 października. Ogień wybuchł w jednym z pomieszczeń, a płomienie błyskawicznie rozprzestrzeniły się po całym budynku. Dwóch mieszkańców powiatu oświęcimskiego, 49-letni Wacław z Poręby Wielkiej i 26-letni Łukasz z Jawiszowic, wspólnie z policjantami z komisariatu w Zatorze uratowali uwięzione w środku małżeństwo. Dzięki ich odwadze 68-letniej kobiecie udało się wydostać z płonącego domu. Niestety, jej mąż, mimo szybkiej akcji ratunkowej i intensywnej opieki medycznej, nie przeżył. Ogień doszczętnie zniszczył dom. Kobieta straciła dorobek całego życia - dach nad głową, rzeczy osobiste i poczucie bezpieczeństwa. W tej dramatycznej sytuacji koledzy i koleżanki z pracy, wraz z przełożonymi, zorganizowali zbiórkę pieniędzy, która ma pomóc jej stanąć na nogi.
Na stronie zrzutki czytamy:
„W jednej chwili straciła miejsce, które było jej domem - dach nad głową, rzeczy osobiste. Teraz potrzebuje naszego wsparcia, by móc znaleźć nowe miejsce do życia i rozpocząć odbudowę codzienności. Każda, nawet najmniejsza wpłata, ma ogromne znaczenie.”W opisie zbiórki znalazły się także słowa wdzięczności dla służb i mieszkańców, którzy tej nocy ruszyli na pomoc:
„Dziękujemy wspaniałym strażakom, policjantom oraz ludziom dobrej woli, którzy uratowali naszą koleżankę wraz z mężem z płonącego domu.”Osoby, które chcą wesprzeć mieszkankę Włosienicy, mogą to zrobić TUTAJ Policja nadal prowadzi postępowanie, które ma ustalić dokładne okoliczności pożaru. Do analizy przyczyn powołano biegłego z zakresu pożarnictwa.
Pomóc można TUTAJ