Reklama
11 czerwca 2026, czwartek
Straciła 67 tysięcy złotych, bo uwierzyła w szybki zysk
- Jola Wodniak
- Na sygnale
- 28 czerwca 2025
- 10:51
Reklama
66-latka z Kęt straciła 67 tysięcy złotych, wierząc w szybki zysk z inwestycji w akcje. Policja ostrzega przed oszustami internetowymi.
Mieszkanka Kęt padła ofiarą klasycznego oszustwa „na inwestycję w akcje”. Wystarczyło jedno kliknięcie w reklamę, jedno połączenie telefoniczne i kilkanaście minut rozmowy z fałszywym doradcą, by kobieta przelała oszustom 67 tysięcy złotych.
„66-letnia kobieta, przeglądając internet, natrafiła na reklamę sugerującą ogromne zyski z inwestycji. Kliknęła w link i wpisała swoje dane kontaktowe. Kilkadziesiąt minut później zadzwonił mężczyzna, który podał się za doradcę finansowego jednej z platform inwestycyjnych” - wyjaśnia aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji (KPP) w Oświęcimiu.
Dzwoniący przedstawił rzekomo bezpieczną ofertę inwestycji, która miała przynieść szybkie i wysokie zyski. Namówił kobietę do wykonania przelewu na wskazane konto. Seniorka, ufając rozmówcy, przelała 67 tysięcy złotych, całe swoje oszczędności. Gdy próbowała ponownie skontaktować się z „doradcą”, telefon już milczał.
Policja apeluje o rozsądek
Funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Kętach przestrzegają przed pochopnymi decyzjami finansowymi podejmowanymi pod wpływem rozmów telefonicznych.
Nie należy:
- reagować na przypadkowe reklamy z obietnicami szybkiego zysku
- instalować oprogramowania polecanego przez rozmówców (np. AnyDesk, TeamViewer, QuickSupport)
- podawać danych do bankowości elektroniczne
- wierzyć w „bezpieczne inwestycje” oferowane przez telefon
Sprawdź zanim zaufasz
Przed jakąkolwiek inwestycją warto sprawdzić, czy firma znajduje się na liście ostrzeżeń Komisji Nadzoru Finansowego. Tylko bezpośredni kontakt z autoryzowanym doradcą może uchronić przed oszustwem.