• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

SPORT. Drużynie seniorskiej LKS Rajsko grozi rozwiązanie

Reklama


Po zakończeniu meczu ostatniej kolejki A klasy piłkarze LKS Rajsko czekali na początek imprezy zamykającej sezon 2010/11. Zamiast radości na ich twarzach pojawiły się jednak smutek i złość. Członkowie zarządu klubu poinformowali, że rozwiązują drużynę seniorów. Zarząd zgłosi do kolejnego sezonu tylko żaków i trampkarzy. Piłkarze są tą decyzją zbulwersowani.





- Moim zdaniem zarząd zrobił najgorsza rzecz, jaką mógł wybrać. Na każdym meczu staraliśmy się walczyć o jak najlepszy wynik. Wszystkim zawodnikom wydawało się, ze wszystko jest w porządku. Na zebraniu, które odbyło się cztery miesiące temu członkowie zarządu twierdzili, że wszystko w klubie jest w poukładane. Moim zdaniem przed podjęciem decyzji o rozwiązaniu drużyny seniorów, władze klubu powinny skonsultować ją z zawodnikami. Przykre jest to, że możemy przestać funkcjonować jako drużyna. Mieliśmy ciekawy, ambitny zespół i dobrego trenera. Szkoda by było to stracić - mówi Mateusz Majewski, zawodnik LKS Rajsko.

- Zarząd klubu poinformował nas o tym, że rozwiązuje drużynę seniorów zaraz po ostatnim meczu sezonu. Nie dostawaliśmy wcześniej żadnych sygnałów, że dzieje się coś złego.  Dziwi nas tłumaczenie tych ludzi, że na prowadzenie drużyny seniorów brakuje pieniędzy. Dwa lata temu klub sprzedał działki budowlane. Czy te pieniądze już się skończyły? Na ostatnim zebraniu zarządu usłyszeliśmy z ust prezesa Gałuszki, że mamy jeden z najlepszych budżetów w lidze. Więc co się stało z tymi pieniędzmi? - pyta Marek Kowalik, zawodnik LKS Rajsko.

- Mieszkam w Rajsku od urodzenia. Ten klub dla mnie i dla większości zawodników znaczy bardzo dużo. Chcielibyśmy dalej reprezentować klub z naszej wsi. Wspólnie z kolegami z drużyny robimy co możemy, aby nasz LKS grał dalej w A klasie. Mamy za sobą bardzo udany sezon co jest niewątpliwie zasługą trenera Barcika. Zastanawia nas jeszcze jedna rzecz. Jeśli LKS Rajsko nie stać na utrzymanie zespołu seniorów, to w jaki sposób udaje się egzystować klubom z takich miejscowości jak Broszkowice, Piotrowice, czy Przecieszyn? – dodaje Kowalik.

Sebastian Gałuszka, prezes LKS Rajsko pomimo urlopu porozmawiał telefonicznie z reporterem Faktów Oświęcim.

- Prawdą jest, że po meczu z Orłem Witkowice przekazaliśmy zawodnikom informację o rozwiązaniu drużyny seniorów. Nie mówiliśmy tego wcześniej, gdyż do końca mieliśmy nadzieję, że uda się coś zmienić w tej sprawie. Po tym, jak zobaczyliśmy reakcję zawodników, postanowiliśmy jeszcze mocniej starać się o poprawę obecnej sytuacji. Jeśli pojawi się szansa, to decyzję zmienimy. W tym momencie chcemy postawić na dziecięcą piłkę. W naszych młodych zawodnikach upatrujemy nadzieję na lepszą przyszłość LKS Rajsko. Od dwóch lat występujemy w lidze żaków. Teraz zgłosimy do rozgrywek także trampkarzy - broni się Gałuszka.

- Wiem, że zawodnicy i niektórzy mieszkańcy sołectwa nazywają nas złodziejami. Prawda jest jednak taka, że my staraliśmy się cały czas o to, by było w klubie jak najlepiej. Rzeczywiście kilka lat temu dostaliśmy pieniądze za zakup działek budowlanych. Naszym priorytetem w tym momencie jest budowa zaplecza dla klubu. Obecnie do dyspozycji mamy trzy budy. Chcemy zbudować budynek, w którym byłyby szatnie, sala gimnastyczna i siłownia. Na to potrzebne są duże środki finansowe. Teraz staramy się nawet o środki z Unii Europejskiej na ten cel. Klub posiada jeszcze inne działki. Staramy się je przekwalifikować na działki budowlane, by móc je sprzedać. Nie jest więc prawdą, że okradamy klub i nic nie robimy dla jego dobra. Praca przy klubie sportowym nie jest łatwa - dodaje prezes.

- Oprócz kwestii finansowych problemem w przypadku LKS Rajsko jest brak zainteresowania klubem społeczności lokalnej. Na mecze przychodzi 10-15 osób. Nawet na mecze klasy B przychodzi dziesięć razy więcej osób. Ludzie nie są zainteresowani współpracą z klubem. Momentami pojawia się u nas takie uczucie, że nie ma dla kogo się starać. W kadrze jest tylko kilka osób z Rajska. Nie było by tej drużyny, gdyby nie zawodnicy napływowi. Obcym zawodnikom trzeba płacić za grę. Moim zdaniem A klasa to za niski poziom, by płacić piłkarzom za grę. Według mnie to po prostu roztrwanianie pieniędzy. Właśnie dlatego postanowiliśmy postawić na dzieci i młodzież. Młodzi zawodnicy kochają ten sport i grają dla przyjemności a nie dla pieniędzy. Tak to powinno wyglądać - podsumowuje Sebastian Gałuszka.

Komentarz do tekstu w dziale Opinie.

Na zdjęciu: Drużyna seniorów LKS Rajsko. Sezon 2010/11. Fot. www.lksrajsko.futbolowo.pl