Reklama
19 czerwca 2026, piątek
Spór na sali sądowej o uszkodzone dowody ze sprawy wypadku B. Szydło - FILM
- x-news
- 27 czerwca 2019
- 13:38
Reklama
Podczas rozprawy w sprawie wypadku z udziałem kolumny ówczesnej premier Beaty Szydło, do którego doszło w lutym 2017 roku w Oświęcimiu, poruszono sprawę uszkodzonych dowodów.
Prokurator Rafał Babiński tłumaczył, że nagranie z monitoringu nie przedstawiało żadnych wniosków dowodowych.
„Jeżeli doszło do uszkodzenia określonych nagrań, przedłożyłem propozycję w jaki sposób, o ile sąd uzna za to potrzebne, możliwe jest odtworzenie tych nagrań" - powiedział prokurator.
Mecenas Władysław Pociej, obrońca Sebastiana Kościelnika oskarżonego o nieumyślne spowodowanie wypadku przekonywał, że konieczne jest odtworzenie materiału dowodowego.
„Do uszkodzenia płyty doszło po czynności oględzin tego materiału, o czym sygnalizował policjant prowadzący czynności oględzin, a przed momentem sporządzania opinii przez laboratorium komendy policji, czyli na etapie postępowania przygotowawczego" - stwierdził mecenas Pociej.
„O ile się nie mylę, prokuratura twierdziła, że wszystkie dyskietki oddane do sądu były całe i że uszkodzenie musiało nastąpić w sądzie. Dzisiejsze informacje stanowczo takim twierdzeniom przeczą" - dodał.