• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

Spier... I ty też

Reklama


Kiedyś szedłem do kolegi. Przechodząc ulicą Słowackiego natknąłem się na skrzyżowaniu z Chrobrego na grupę wyrostków w wieku, od oka, od 9 do 12 lat. Było ich chyba z sześciu. Prowadzili ożywioną dyskusję, podczas której słowa powszechnie uznawane za nieprzyjemne, okraszali czasami zwykła polszczyzną. Rzadko, bo rzadko, ale jednak.





Ponieważ wszelkie k..., ch..., pierd... i jeb..., zwłaszcza w ich wykonaniu, działały na moje uszu niczym dźwięk styropianu pocieranego po szkle, postanowiłem zareagować. Zwróciłem dzieciarni uwagę, na co usłyszałem:
- Spierd... ch...

Małolaty czym prędzej salwowały sie ucieczką, a ja stałem jak wryty. Wzrok obchodzących mnie przechodniów - wrytość dopadła mnie na środku chodnika - wskazywał, że miałem dość idiotyczną minę. Nie mogło być inaczej. W końcu zostałem zjechany przez kilku, może kilkunastolatka.

W ostatnich dniach byłem świadkiem sytuacji, która spowodowała, że mi mało buty nie spadły. Dzieciarnia w podobnym wieku o coś się pokłóciła. Dwaj mali chłopcy wzięli się za barchatki i nieco poszarpali. Zanim zdążyłem malców rozdzielić, interweniowała już mamusia jednego z nich. Nie przebierając w słowach przywołała do porządku kolegę syna.
- Ty skur...lu odpier... się od mojego syna - wykrzyczała na cała niemal ulicę Obrońców Westerplatte.

Tym razem młody człowiek stanął jak wryty i wyraźnie zwiędły mu uszy. Kiedy urocza mamunia kumpla próbowała dosięgnąć go łapskami, krzyknął ?spierd...? i wziął nogi za pas.
- Sam spierd... - odwrzasnęła pani po 30-tce.

Moja mina była pewnie jeszcze głupsza, niż wtedy na Słowackiego. Popatrzyłem na zegarek, żeby sprawdzić, czy to nie pora, kiedy zwykle śpię. Dla pewności dodatkowo sie uszczypnąłem. Wszystko wskazywało na to, że rzecz działa się na jawie.

Zacząłem się zastanawiać, jacy będą obecni kilkulatkowie, gdy dorosną? Jaka będzie Polska za 20 lat. Już dzisiaj mam wrażenie, że w trakcie obrad rad miejskich, gminnych czy powiatowych lub Sejmu, niejeden chciałby powiedzieć swojemu adwersarzowi:
- A weź, spierd...
Czy usłyszałby wtedy:
- I ty też?