Reklama
9 maja 2026, sobota
Soła postawiła się liderowi
- Paweł Obstarczyk
- Piłka nożna
- 29 kwietnia 2018
- 20:16
Reklama
Soła Oświęcim przegrała na swoim boisku z Resovią Rzeszów 0:1.Do Oświęcimia przyjechał lider grupy czwartej III ligi. Niektórzy nie mieli problemów z określeniem tego, kto wygra mecz.
W pierwszej przyjezdni mogli zdobyć trzy gole. Najlepszą okazję mieli w 44. minucie bliski szczęścia był zawodnik Resovii, jednak uderzył prosto w bramkarza. Dobitka tego samego piłkarza była również nieskuteczna.
Przez dłuższą część drugiej połowy dominowali przyjezdni. Nie mieli jednak zbyt wielu sytuacji podbramkowych. W 76. minucie sędzia przyznał rzut wolny gościom z narożnika szesnastki. Ludzie związani z Sołą nie zgadzali się z tą decyzją. Stały fragment gry dobrze wykonał Buczek.
"Przyjezdni oczywiście byli lepsi. My jednak byliśmy dobrze zorganizowani w obronie. Graliśmy z determinacją i zaangażowaniem. Tym zniwelowaliśmy różnice w umiejętnościach. Po stracie gola graliśmy dobrze w ofensywie. Klarownych sytuacji nie mieliśmy, ale sporo się działo" - powiedział Tomasz Świderski, trener Soły Oświęcim.
"Radzimy sobie coraz lepiej. Jesteśmy dobrze przygotowani, ale jednak odczuwamy trudy gry pięciu meczów w ciągu 15 dni. Potem znów czeka nas maraton. Zawodnicy grają jednak na dobrym poziomie i w pełni korzystają z bonusowego sezonu w III lidze" - dodał Świderski.
Sobota 28 kwietnia Soła Oświęcim - Resovia Rzeszów 0:1 (0:0)
Bramka: 0:1 Buczek (76.)
Składy:
Soła Oświęcim: Mioduszewski, Chlebowski, Pańkowski, Ptak, Repa, Gaudyn (70. Duda), Fortuna, Rogala, Skrzypniak (65. Ochman), Rogala, Ceglarz (41. Syguła), Stankiewicz. Trener: Tomasz Świderski.
Resovia Rzeszów: Pietryka, Domoń (72. Buczek), Kaliniec, Małkowski, Pawlak (55. Frankowski), Adamski, Buczek, Haas (89. Kmiotek), Kantor, Drobot (88. Cach), Feret. Trener: Szymon Grabowski.
W pierwszej przyjezdni mogli zdobyć trzy gole. Najlepszą okazję mieli w 44. minucie bliski szczęścia był zawodnik Resovii, jednak uderzył prosto w bramkarza. Dobitka tego samego piłkarza była również nieskuteczna.
Przez dłuższą część drugiej połowy dominowali przyjezdni. Nie mieli jednak zbyt wielu sytuacji podbramkowych. W 76. minucie sędzia przyznał rzut wolny gościom z narożnika szesnastki. Ludzie związani z Sołą nie zgadzali się z tą decyzją. Stały fragment gry dobrze wykonał Buczek.
"Przyjezdni oczywiście byli lepsi. My jednak byliśmy dobrze zorganizowani w obronie. Graliśmy z determinacją i zaangażowaniem. Tym zniwelowaliśmy różnice w umiejętnościach. Po stracie gola graliśmy dobrze w ofensywie. Klarownych sytuacji nie mieliśmy, ale sporo się działo" - powiedział Tomasz Świderski, trener Soły Oświęcim.
"Radzimy sobie coraz lepiej. Jesteśmy dobrze przygotowani, ale jednak odczuwamy trudy gry pięciu meczów w ciągu 15 dni. Potem znów czeka nas maraton. Zawodnicy grają jednak na dobrym poziomie i w pełni korzystają z bonusowego sezonu w III lidze" - dodał Świderski.
Sobota 28 kwietnia Soła Oświęcim - Resovia Rzeszów 0:1 (0:0)
Bramka: 0:1 Buczek (76.)
Składy:
Soła Oświęcim: Mioduszewski, Chlebowski, Pańkowski, Ptak, Repa, Gaudyn (70. Duda), Fortuna, Rogala, Skrzypniak (65. Ochman), Rogala, Ceglarz (41. Syguła), Stankiewicz. Trener: Tomasz Świderski.
Resovia Rzeszów: Pietryka, Domoń (72. Buczek), Kaliniec, Małkowski, Pawlak (55. Frankowski), Adamski, Buczek, Haas (89. Kmiotek), Kantor, Drobot (88. Cach), Feret. Trener: Szymon Grabowski.