• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

Slam, ready made i blackout. Kornhauser w Oświęcimiu

Jednego dnia w książnicy spotkają się ortografia i poezja. Po dyktandzie organizatorzy zapraszają na rozmowę o języku wierszy.

Reklama

Spis treści

Oświęcimska książnica, czyli Miejska Biblioteka Publiczna Galeria Książki, przygotowała wieczór w dwóch częściach. Najpierw bibliotekarze zaproszą chętnych do udziału w 3. Dyktandzie w Galerii Książki, a zaraz po nim otworzą spotkanie o poezji współczesnej z dr. Jakubem Kornhauserem.

 

Slam, ready made, blackout. Język współczesnej poezji

 

Biblioteka zapowiada rozmowę pod hasłem „Slam, ready made, blackout. Język współczesnej poezji”. Organizatorzy chcą porozmawiać o tym, jak dziś działa język poezji, także w formach performatywnych i w tekstach budowanych z przetworzeń oraz wycinków. Spotkanie ma też dotknąć tego, co te formy mówią o współczesnym pisaniu i czytaniu wierszy.

 

Spotkanie biblioteka zaplanowała w piątek 20 lutego, godz. 17, w Auli św. Wawrzyńca w budynku Galerii Książki przy ul. Nojego 2B.

 

Gościem książnicy będzie dr Jakub Kornhauser, poeta, tłumacz, eseista, redaktor, krytyk literacki i literaturoznawca. Pracuje jako nauczyciel akademicki Uniwersytetu Jagiellońskiego i posiada doktorat z literaturoznawstwa.

 

Dyktando dla mieszkańców miasta i powiatu

 

Biblioteka łączy spotkanie z konkursem ortograficznym. 3. Dyktando w Galerii Książki organizatorzy wpisali w obchody Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego i kierują je do mieszkańców Oświęcimia oraz powiatu oświęcimskiego.

 

Udział jest bezpłatny. Zwycięzca otrzyma bon zakupowy o wartości 500 złotych, a osoby z drugiego i trzeciego miejsca nagrody rzeczowe.

 

Zgłoszenia biblioteka przyjmuje od 27 stycznia do 12 lutego 2026 roku. Uczestnik wypełnia formularz, wysyła go e mailem na adres mbp@mbp-oswiecim.pl i czeka na potwierdzenie zakwalifikowania.

 

W dyktandzie mogą wystartować osoby, które w 2026 roku kończą 18 lat. Organizatorzy nie dopuszczają absolwentów filologii polskiej z tytułem magistra lub licencjata oraz pracowników naukowych z tego zakresu, nie mogą też startować osoby zaangażowane w organizację konkursu.

 

Treść ubiegłorocznego dyktanda:

 

Marzenia rzeżewianina o Alei Pisarzy


Żachliwy pisarz z Rzeżewa-Morzyc miał chętkę w Alei się położyć. 

Rzecz jednak nie była taka prosta, bo trzeba niełatwym kryteriom sprostać.

Idea Alei wszakże wskazuje, że tylko wybitnych honoruje.

Pisarzy, którzy z twórczością swoją pozostać w pamięci się nie boją. 

Wyjął więc żółtobrązowy kajet by sprawdzić czy się w ogóle nadaje.

W nim rzeżewianin spisał reportaże. Czy warte Alei? To się okaże. 

W pierwszym opisał bachiczną hulankę, organizowaną w Nysie przez Azerbejdżankę.

W drugim naprędce historia spisana, jak hoży hunctwot codziennie z rana,

na łapu-capu rzuca gazetami, niszcząc przy tym rozkładówkę z ważnymi treściami. 

W trzecim niby-uczony, profesor z Sorbony, czasu zmitrężył co niemiara.

Badał, przeliczał, dedukował, ileż to piasku mieści Sahara.

Pszenżyto ukryte w stuipółletnim garażu, tematem piątego było reportażu. 

Naówczas chybaby nikt nie uwierzył, że takie zboże w garażu leży. 

Rozsrożona mieszkanka Murzasichla, niebosiężny krzyk wydała, 

bo oto wioska podhalańska się z Małopolski wypisała.

Z półuśmiechem, chcąc nie chcąc, ale w okamgnieniu

spisał reporter historię z duszą na ramieniu. 

Heroiczna superkobieta wszech czasów struchlała na widok małego pająka. 

W Horyńcu-Zdroju rzecz miejsce miała, w ósmym reportażu stronę dostała. 

Aliaż tych wszystkich reportaży miszmasz kompletny prezentuje. 

Kilkudziesięciostronicowy zbiorek – a pisarz Alei oczekuje?

Pochyl się panie reporterze nad zacnym dorobkiem Alei Pisarzy,

przedzierzgnij się w krytyka, dostrzeż z czym twoja twórczość się boryka.

Bo oto za wzór tobie stawiamy teksty wybitnych reportaży,

awantaż znaczny one mają, literaturze kierunek nadają.

Ni stąd, ni zowąd pomyślał szczerze, jest najważniejsze, że w siebie wierzę!

Chałtura jednak to moje pisanie, niech ono lepiej w szufladzie zostanie!

Powiązane artykuły

Trzecie dyktando w Galerii Książki. Zapisy trwają

Trzecie dyktando w Galerii Książki. Zapisy trwają

Galeria Książki znów zaprasza na dyktando dla mieszkańców miasta i powiatu. Udział jest bezpłatny, a na…Zobacz więcej