Reklama
Skrzydłowy, którego będzie brakowało
- Andrzej Rzycki
- Hokej, Oświęcim
- 21 maja 2026
- 12:30
Po rocznym pobycie w Oświęcimiu z hokejowym zespołem Unii żegna się grający na pozycji skrzydłowego napastnika Mika Partanen. Szkoda, że nie udało się przedłużyć kontraktu z Finem, bo był on gwarantem „solidnych cyfr” w klasyfikacji kanadyjskiej.
Reklama
Mika Partanen był jednym z niewielu transferów dokonanych przed poprzednim sezonem, które po prostu wypaliły. Bardzo udany był przede wszystkim początek rozgrywek w jego wykonaniu. Gołym okiem widać było, że to hokeista z papierami na granie. Na początku listopada przytrafiła mu się niestety kontuzja, po której już tak nie błyszczał na lodzie.
Strzelił pierwszego gola dla Unii w rozgrywkach 2025/26. Otworzył wynik inauguracyjnego spotkania z sosnowieckim Zagłębiem, wygranego przez Unię 4:2. Mika trafił także w ostatnim meczu sezonu, również przeciwko Zagłębiu. W rewanżu rywalizacji o brąz w Sosnowcu zdobył gola dla gości przy wyniku 2:0 dla sosnowiczan. Zagłębie wygrało wówczas z Unią po dogrywce 4:3 i sięgnęło po brązowe medale.
33-letni napastnik rozegrał w sumie w barwach Unii 53 mecze (52 w lidze i 1 jeden w Pucharze Polski). W rozgrywkach ligowych uzbierał 50 punktów do klasyfikacji kanadyjskiej za 20 goli i 30 asyst. Asystował także przy jedynym golu podczas przegranego 1:2 półfinału Pucharu Polski z JKH GKS Jastrzębie. Mika Partanen w sezonie 2025/26 na ławce kar spędził 49 minut.