Reklama
2 maja 2026, sobota
Siku za dwa złote
- Paweł Wodniak
- Publicystyka
- 4 grudnia 2009
- 13:17
Reklama
Pewnego razu miałem pilny wyjazd do Krakowa. Postanowiłem pojechać busem z dworca kolejowego w Oświęcimiu. Jako, że byłem już dość długo poza domem natura dała znać o sobie. Zacząłem więc szukać toalety w jakże przyjemnym i przyjaznym budynku.
Szukałem, szukałem i szukałem. Wszelkie znaki na budynku wskazują coraz to inne drzwi. Niejeden pewnie wie, jak to jest szukać WC gdy jest się w potrzebie. W końcu wróciłem do budynku z zamiarem spytania gdzie jest cel moich poszukiwań, aż w końcu go zobaczyłem. Z radością udałem się po nowo wyremontowanych schodkach pod ziemię, gdzie z radością mogłem stwierdzić, że go znalazłem.
Jaka ulga! Po umyciu rąk (trwało to wszystko najwyżej 1,5 minuty) wychodzę sobie spokojnie na luzaka, jestem już na schodach kiedy słyszę - Halo, halo. Myślę sobie pewnie jakaś kobieta rozmawia przez telefon i nie może złapać zasięgu. (Trudno mieć pod ziemią zasięg.) Idę więc spokojnie dalej. Wtem słyszę znowu - Halo, drogi panie. Cóż, chyba do mnie. Odwracam się i widzę kobietę. Zaciekawiony pytam o co chodzi, na co odpowiada, że toaleta jest płatna. Spokojnie wyciągam więc portfel i daję 50 groszy. Na to przemiła pani odpowiada, że toaleta kosztuje 2 zł i pokazuje mi napis na ścianie, którego wcześniej nie widziałem: toaleta 2 zł, pisuar 2 zł. Przyznaję, ciśnienie od razu mi skoczyło do góry. Zaczynam się więc kłócić - Ile? 2 zł? Pani chyba żartuje. To nawet w Krakowie tyle toaleta nie kosztuje. I po kolei wyciągam ceny toalet z różnych miast w Polsce i za granicą. Otrzymałem na to spokojną odpowiedź, że toaleta jest nowa (jakbym nie widział), piękna (ale piękna to może być dziewczyna) i że poprzednia była ohydna (i tylko temu podnosić cenę?). Dobrze, że spieszyło mi się na busa, ponieważ stałbym tam i się kłócił dalej. 2 zł... w XXI wieku, gdzie tak dbają o czystość w kraju, a zachęcają do chodzenia pod drzewko.
Oczywiście każdy może się zastanawiać co się tak rozwodzę nad głupimi 2 zł. Ile rzeczy można kupić za 2 zł. Po prostu jestem zdania, że toalety publiczne powinny być darmowe, z opcją dobrowolnych datków. Jeżeli jest już obowiązek płacenia, to według mnie normalną ceną jest najwyżej 50 gr. Cóż widocznie w Oświęcimiu są nie tylko drogie parkingi, ale również toalety. Gdyby nie spieszyłoby mi się na busa, to poszedłbym do galerii Niwa gdzie toalety są za darmo. Cóż nam pozostało? Jak ci się spieszy to płać, albo pod drzewko. Niekiedy ta druga opcja, mimo że nie zgodna z prawem, wydaje się bardziej zachęcająca...