Reklama
Setne urodziny pani Marii z Kęt. Rodzina przyjechała z daleka - FOTO
- Jola Wodniak
- Kęty
- 18 lutego 2026
- 12:42
Maria Dryja z Kęt obchodziła setne urodziny. Z gratulacjami przyszli przedstawiciele gminy, a rodzina zjechała z różnych stron.
Reklama
12 lutego pani Maria Dryja z Kęt weszła w setny rok życia. Dzień później, podczas rodzinnego świętowania, odwiedzili ją burmistrz gminy Kęty Marcin Śliwa oraz zastępczyni kierownika Urzędu Stanu Cywilnego Anna Krawczyk Kryczka.
Burmistrz odczytał listy z życzeniami od premiera Donalda Tuska i wojewody małopolskiego Krzysztofa Klęczara, a potem złożył jubilatce gratulacje w imieniu samorządu. Życzenia przekazała także przedstawicielka USC. Goście wręczyli bukiet kwiatów, kosz z upominkami oraz koc na zimne dni.
Pani Maria urodziła się 12 lutego 1926 roku. Pracowała przez lata w zakładzie metali lekkich, wcześniej w ośrodku zdrowia, a w czasie wojny także u niemieckiego dentysty Stankalli. Tam poznała Tadeusza, swojego przyszłego męża. Po jego powrocie z obozów Auschwitz i Flossenbürg para wzięła ślub w 1946 roku.
Wkrótce przyszły na świat dzieci, Leszek i Tadeusz, a także Magda, która zmarła we wczesnym dzieciństwie. W 1954 roku Tadeusz Dryja zginął w wypadku motocyklowym. Od tego momentu pani Maria samotnie wychowywała dwóch synów.
Rodzinne spotkanie stało się okazją do wspomnień z całego wieku. Bliscy przyjechali z różnych zakątków świata, żeby wspólnie spędzić ten dzień. Razem z jubilatką świętowało czworo wnuków i pięcioro prawnuków.
Jak podkreśla syn pani Marii, Tadeusz Dryja, mama długo trzymała się pracy i obowiązków.
„Receptą na długowieczność mojej mamy była praca” - mówi, przypominając, że łączyła wychowanie synów z opieką nad swoją mamą.