• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

Salto na krajówce i lądowanie w rowie - FOTO

Hyundai przekoziołkował i dachował w rowie. Fot. Policja

Słońce go oślepiło. Tak tłumaczył policjantom kierowca, który dachował samochodem na drodze krajowej w Przeciszowie.

Reklama

54-latek jechał ulicą Oświęcimską w ciągu krajowego traktu o numerze 44. Nagle stracił panowanie nad prowadzonym hyundaiem, zjechał z jezdni, koziołkował i dachował w przydrożnym rowie.


Na pomoc natychmiast ruszyli świadkowie kraksy. Udzielili pomocy poszkodowanym i wezwali służby ratunkowe. Policja docenia ich zachowanie podziękowaniami.


Szczęśliwie całą energię powstałą w wyniku nieplanowanego manewru pochłonął samochód. Dzięki temu i prawidłowo zapiętym pasom bezpieczeństwa nikt nie odniósł obrażeń. Kierowca tłumaczył mundurowym, że oślepiło go słońce i stracił panowanie nad kierownicą.


Nieopodal, bo w Zatorze, a konkretnie w jego centrum, zderzyły się dostawczak i osobówka. Ten pierwszy zatrzymał się przed przejściem dla pieszych na ulicy Wadowickiej. W tył fiata, przed którym przez jezdnię przechodzili ludzie, uderzyło audi. Kierowca osobówki nie zachował należytej odległości między pojazdami. Można domniemywać, że swoją uwagę zamiast na bezpiecznym prowadzeniu samochodu, skupił na czymś innym.


I w tym przypadku nikt nie odniósł obrażeń. Sprawca zapamięta zdarzenie dzięki uszczupleniu jego prywatnego budżetu przez Skarb Państwa za pomocą nałożonego mandatu. Nie powinien też zapomnieć, że dostał sporą liczbę punktów. Nie można ich jednak wymienić na nagrodę, a wręcz przeciwnie.