Reklama
8 czerwca 2026, poniedziałek
Są nowe respiratory, ale trzeba je złożyć. Pomoże wicewojewoda
- Paweł Wodniak
- 29 października 2020
- 17:19
Reklama
Nowe respiratory trafiły do szpitala w Oświęcimiu, ale używać ich nie można, bo trzeba je najpierw złożyć. Wicewojewoda Zbigniew Starzec: Ja to załatwię.
W przedwczorajszym artykule zacytowałem Marcina Niedzielę, starostę oświęcimskiego, który powiedział, że „nasz szpital potrzebuje dodatkowego sprzętu specjalistycznego w związku z decyzją wojewody o przekształceniu powiatowej lecznicy w wiodąca placówkę w Małopolsce Zachodniej w walce z koronawirusem”.
Wczoraj otrzymałem wiadomość od Zbigniewa Starca, wicewojewody małopolskiego pełniącego w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim nadzór m.in. nad wydziałem zdrowia, że sprzęt medyczny do Szpitala Powiatowego w Oświęcimiu właśnie trafił.
O to, w jakie konkretnie urządzenia medyczne urząd zaopatrzył oświęcimską lecznicę, spytałem dzisiaj Edwarda Piechulka, jej dyrektora.
„Do Oświęcimia dotarły respiratory i kardiomonitory. Ten sprzęt jest u nas w szpitalu, ale problem polega na tym, że dotarł w opakowaniach, w skrzynkach i jest do złożenia. Nie mając żadnych uprawnień i możliwości złożenia tak precyzyjnego sprzętu, jest on dla nas obecnie mało przydatny” - mówi Faktom Oświęcim Edward Piechulek.
Dyrektor skontaktował się z autoryzowanym serwisem, ten jednak zaoferował pomoc w zmontowaniu 13 respiratorów dopiero po 15 listopada.
„Jeden respirator próbowaliśmy na miejscu złożyć z anestezjologiem. Trwało to trzy godziny. Tymczasem czas pracy anestezjologa musimy wykorzystywać do opieki nad znieczulonymi pacjentami, a mamy ich dzisiaj pod respiratorami dwunastu” - tłumaczy dyrektor szpitala.
Podkreśla, że otrzymane urządzenia są bardzo wysokiej klasy. Ich złożenie przez osoby nieuprawnione może spowodować, że respiratory nie będą wykalibrowane.
„Respirator wspomaga i ratuje życie pacjenta. Jakiekolwiek nieprawidłowości w jego zmontowaniu mogą dosyć mocno skomplikować funkcjonowanie pacjenta. Nie weźmiemy takiej odpowiedzialności. Musimy czekać, aż autoryzowany serwisant przyjedzie i go poskłada. Tak wygląda temat sprzętu” - relacjonuje Edward Piechulek.
Bezpośrednio po rozmowie z dyrektorem Szpitala Powiatowego w Oświęcimiu zadzwoniłem do wicewojewody Starca.
„Przecież dopiero mieliśmy wideokonferencję i dyrektor nic nie powiedział. Załatwię złożenie tego sprzętu i spróbuję to przyspieszyć. Ludzie nam umierają, a respiratory w Oświęcimiu będą nam leżeć przez trzy tygodnie. To byłby absurd. Po moim trupie” - mówi wyraźnie zirytowany Zbigniew Starzec.
Zobacz więcej:
https://faktyoswiecim.pl/fakty/szpital-nie-dostal-dodatkowego-sprzetu-do-walki-z-covid-19/