polecamy
Oświęcimskie Wieści z ratusza – FILM
Do szpitala w Oświęcimiu trafiły nowe respiratory. Leżą jednak w paczkach na podłodze, bo trzeba je złożyć. Z pomocą rusza Zbigniew Starzec. Fot. Paweł Wodniak
W przedwczorajszym artykule zacytowałem Marcina Niedzielę, starostę oświęcimskiego, który powiedział, że „nasz szpital potrzebuje dodatkowego sprzętu specjalistycznego w związku z decyzją wojewody o przekształceniu powiatowej lecznicy w wiodąca placówkę w Małopolsce Zachodniej w walce z koronawirusem”.
Wczoraj otrzymałem wiadomość od Zbigniewa Starca, wicewojewody małopolskiego pełniącego w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim nadzór m.in. nad wydziałem zdrowia, że sprzęt medyczny do Szpitala Powiatowego w Oświęcimiu właśnie trafił.
O to, w jakie konkretnie urządzenia medyczne urząd zaopatrzył oświęcimską lecznicę, spytałem dzisiaj Edwarda Piechulka, jej dyrektora.
„Do Oświęcimia dotarły respiratory i kardiomonitory. Ten sprzęt jest u nas w szpitalu, ale problem polega na tym, że dotarł w opakowaniach, w skrzynkach i jest do złożenia. Nie mając żadnych uprawnień i możliwości złożenia tak precyzyjnego sprzętu, jest on dla nas obecnie mało przydatny” – mówi Faktom Oświęcim Edward Piechulek.
Dyrektor skontaktował się z autoryzowanym serwisem, ten jednak zaoferował pomoc w zmontowaniu 13 respiratorów dopiero po 15 listopada.
„Jeden respirator próbowaliśmy na miejscu złożyć z anestezjologiem. Trwało to trzy godziny. Tymczasem czas pracy anestezjologa musimy wykorzystywać do opieki nad znieczulonymi pacjentami, a mamy ich dzisiaj pod respiratorami dwunastu” – tłumaczy dyrektor szpitala.
Podkreśla, że otrzymane urządzenia są bardzo wysokiej klasy. Ich złożenie przez osoby nieuprawnione może spowodować, że respiratory nie będą wykalibrowane.
„Respirator wspomaga i ratuje życie pacjenta. Jakiekolwiek nieprawidłowości w jego zmontowaniu mogą dosyć mocno skomplikować funkcjonowanie pacjenta. Nie weźmiemy takiej odpowiedzialności. Musimy czekać, aż autoryzowany serwisant przyjedzie i go poskłada. Tak wygląda temat sprzętu” – relacjonuje Edward Piechulek.
Bezpośrednio po rozmowie z dyrektorem Szpitala Powiatowego w Oświęcimiu zadzwoniłem do wicewojewody Starca.
„Przecież dopiero mieliśmy wideokonferencję i dyrektor nic nie powiedział. Załatwię złożenie tego sprzętu i spróbuję to przyspieszyć. Ludzie nam umierają, a respiratory w Oświęcimiu będą nam leżeć przez trzy tygodnie. To byłby absurd. Po moim trupie” – mówi wyraźnie zirytowany Zbigniew Starzec.
Szpital nie dostał dodatkowego sprzętu do walki z COVID-19
Czy teraz pan Starosta oświęcimski przeprosi i sprostuje swe słowa?
Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu, wpisu, obiektu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.
Więcej informacji w regulaminie komentarzy.