• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Równia pochyła. Trzecia z rzędu porażka z zespołem z Górnego Śląska

Oświęcimianie po raz pierwszy w tym sezonie przegrali z wicemistrzami Polski z Katowic. Dwa poprzednie mecze Unia wygrała u siebie po dogrywce 3:2 i na wyjeździe 6:2. Fot. Aleksandra Hołowiejczuk

Trzeciej porażki z rzędu doznali dziś hokeiści oświęcimskiej Unii. Biało-niebiescy notują ostatnio fatalną serię z zespołami ze Śląska. Po przegranej we własnej hali z bytomską Polonią 2:4, podopieczni Roberta Kalabera ulegli na wyjeździe GKS Tychy 3:4. Dziś musieli uznać wyższość katowickiej Gieksy.

Reklama

Spis treści

Do składu Unii powrócił fiński napastnik Mika Partanen, a także hokeiści z ojczyzny Klonowego Liścia (Nick Moutrey, Joe Morrow). Nie było za to kontuzjowanych - Reece Scarletta, Lukasha Matthewsa, Jakuba Kubesa oraz zawieszonych na jedno spotkanie - Martina Kasperlika i Ville Heikkinena. W bramce Linusa Lundina zastąpił dziś Igor Tyczyński.

 

Spotkanie fatalnie rozpoczęło się dla biało-niebieskich. Popularny „Tyczka” już w 184 sekundzie musiał wyjmować krążek z siatki. Bramkarza Unii uderzeniem z dystansu pokonał Jacob Lundegard. 10 minut później katowiczanie podwyższyli prowadzenie. Po strzale Albina Runessona, tor lotu krążka sprytnie zmienił Mateusz Michalski. Gospodarze ruszyli do odrabiania strat, ale skuteczność nie była tego dnia ich mocną stroną.

 

Wynik 0:2 widniał na tablicy świetlnej aż do 52 minuty. Wówczas Joe Morrow, który wobec kontuzji Kubesa został przywrócony do składu, huknął z niebieskiej i odczarował bramkę Katowic. Po tym trafieniu spotkanie nabrało jeszcze większych rumieńców. 

 

Temperatura spadła wraz z trzecim trafieniem GKS. Klasyczny kontratak skutecznie zamknął Patryk Wronka. Później trener Kalaber zagrał va-banque i do boksu zjechał Igor Tyczyński. Manewr z dodatkowym graczem w polu nie przyniósł jednak bramkowego efektu. W końcówce spotkania kibiców rozgrzał zapaśniczo-pięściarski pojedynek Miki Partanena z Zackiem Hoffmanem. Obaj krewcy hokeiści ukarani zostali karami meczu.

 

W niedzielę rywalem drużyny z Oświęcimia będzie JKH GKS Jastrzębie. Mecz w czeskiej Karwinie, gdzie w roli gospodarza gra JKH GKS, rozpocznie się o godz. 16.

 

W innych piątkowych meczach:

Comarch Cracovia - BS Polonia Bytom 2:4 (2:1, 0:2, 0:1)

KH Energa Toruń - GKS Tychy 2:3 po dogrywce (1:0, 0:2, 1:0, 0:1 dogrywka)

 

Unia Oświęcim - GKS Katowice 1:3 (0:2, 0:0, 1:1)

Bramki: 0:1 Lundegard 3.04, 0:2 Michalski (Runesson, Koivusaari) 13.50, 1:2 Morrow (Partanen, Rac) 51.24, 1:3 Wronka (Fraszko, Lundegard) 57.44.

 

Sędziowali: Bartosz Suski, Przemysław Gabryszak (główni), Michał Gerne, Maciej Byczkowski (liniowi). Kary: 27 min (w tym kara meczu dla Partanena) i 29 min (w tym kara meczu dla Hoffmana). Widzów: 1.800.

 

Unia: Tyczyński - Soderberg, Morrow, Petras, Olsson Trkulja, Moutrey - Florczak, Makela, Partanen, Rac, Peresunko - Diukow, Mościcki, Ahopelto, Galant, Kusak - Prokopiak, Ziober, Krzemień, Prusak. Trener: Robert Kalaber.