Reklama
Rower pomógł odnaleźć rodzinę pana Tadeusza
- Jola Wodniak
- Kęty, Na sygnale
- 9 stycznia 2026
- 08:07
Świadkowie uratowali panu Tadeuszowi życie, a dzięki reakcji mieszkańców, mediów i internautów policjanci szybko dotarli do jego bliskich.
Reklama
Spis treści
Policjanci ustalili tożsamość mężczyzny
Na ulicy Kościuszki w Kętach przechodnie zauważyli mężczyznę leżącego na chodniku. U pana Tadeusza, 76-letniego mieszkańca Kęt, doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Świadkowie natychmiast zaczęli resuscytację, a dyspozytor wysłał na miejsce służby ratunkowe.
Ratownicy medyczni przejęli akcję, przywrócili funkcje życiowe mężczyzny i przewieźli go na oddział intensywnej terapii.
„Postawa świadków zasługuje na ogromne uznanie, to dzięki ich szybkiej reakcji pan Tadeusz żyje i trafił pod opiekę lekarzy” - podkreśliła aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu (KPP).
Rower i internet pomogły dotrzeć do rodziny
Ponieważ mężczyzna nie miał przy sobie dokumentów, kęccy policjanci rozpoczęli poszukiwania jego bliskich. Kluczowy okazał się charakterystyczny rower miejski, który stał obok miejsca zdarzenia.
To jasnoniebieski rower marki Swen Burghardt, z bagażnikiem, białymi uchwytami, białym siodełkiem i czarnym koszykiem na kierownicy. Policja opublikowała jego zdjęcie w komunikacie przesłanym do mediów.
Po publikacji informacji jeden z mieszkańców Kęt rozpoznał rower jako własność swojego sąsiada. Z taką samą informacją zadzwoniły jeszcze dwie osoby. Funkcjonariusze pojechali do rodziny i potwierdzili, że chodzi o 76-letniego pana Tadeusza, przekazując bliskim wiadomość o jego pobycie w szpitalu.
„Dziękujemy świadkom, mediom i internautom, którzy zareagowali na apel. Dzięki tej współpracy rodzina szybko dowiedziała się, co stało się z bliską osobą” - dodała rzeczniczka KPP.