Reklama
16 czerwca 2026, wtorek
Rehabilitacja przez ruch, ale bez sali gimnastycznej
- Paweł Wodniak
- 16 czerwca 2010
- 16:39
Reklama
Kadra pedagogiczna ma nie tylko wiedzę specjalistyczną, wymaganą przy pracy z dziećmi i młodzieżą niepełnosprawną. Doświadczenie nauczycieli niejednokrotnie jest zbliżone do tego, który przez lata pracy nabywają lekarze. Stymulacja głowy zaczyna się bowiem od stymulacji ruchem. Tymczasem Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Oświęcimiu, gdzie rehabilitacja ruchowa stoi na pierwszym miejscu, nie ma własnej sali gimnastycznej.
Do niedawna jedną z bolączek ośrodka, „rozrzuconego” pomiędzy ulicami Kościelna i Obozową w Oświęcimiu a Bobrkiem, był brak dodatkowego samochodu. Poprzedni, ośmioosobowy, ma już prawie 10 lat. I jest zbyt mały.
- Osiem osób to nie jest nawet klasa. Jak się chce pojechać na zajęcia integracyjne, to pojawia się problem, że część klasy musi zostać. Dojazd publicznymi środkami komunikacyjnymi bywa gehenną. Niejednokrotnie nie da się dojechać do miejsca docelowego w normalnym czasie - mówi Jacek Polak, dyrektor SOSW.
Zimą za sprawą Starostwa Powiatowego w Oświęcimiu przy współudziale Państwowego Funduszu rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych trafił do ośrodka nowiutki volkswagen transporter.
- Dzisiaj mamy dwa samochody i możemy przewieźć cała klasę. Nie musimy wynajmować autobusu. Starostwo wyszło nam w tym temacie naprzeciw. To wicestraosta Józef Krawczyk, który często u nas bywa i dostrzega problemy osób niepełnosprawnych, podjął temat kolejnego samochodu dla SOSW - tłumaczy Polak.
Jednak największą bolączką ośrodka nie jest komunikacja. Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Oświęcimiu, gdzie rehabilitacja ruchowa stoi na pierwszym miejscu, nie ma sali gimnastycznej. Nie miała jej też szkoła specjalna, funkcjonująca zanim powstał SOSW. Taki stan rzeczy trwa od... 1962 roku. {loadposition tekst2}
- Stymulacja głowy zaczyna się od stymulacji ruchem. Jeżeli nie możemy go tu zapewnić przez brak bazy, musimy się przemieszczać. Musimy korzystać z użyczanych obiektów. To jest basen, to jest lodowisko. Uczestniczymy w różnego rodzaju zajęciach o charakterze rehabilitacyjnym, sportowym i integracyjnym w Oświęcimiu, Chrzanowie, Krakowie, Tarnowie, Gorlicach, także na Śląsku - wylicza Jacek Polak.
Młodzież z oświęcimskiego ośrodka czynnie uczestniczy w różnorakich formach rywalizacji sportowej. Przywozi z zawodów dużo medali, co jest symptomatyczne. Nie mają bazy sportowej, a ścigają się z innymi ośrodkami, osiągając sukcesy.
Ustawa o systemie oświaty nie precyzuje, jaka ma być baza. Nikt nie wpisał w nią, że powinna być sala gimnastyczna, bo to wydawało się oczywiste. Także trzy lokalizacje SOSW są kłopotliwe. Już dwa lata temu wicestarosta Krawczyk szukał gruntu, należącego do Skarbu Państwa, na którym można by wybudować siedzibę ośrodka.
- Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Oświęcimiu powinien posiadać własną salę gimnastyczną, co jest naturalne i wypływa z potrzeb tej placówki oświatowej. Ten obiekt sportowy jest konieczny z uwagi nie tylko na zajęcia sportowe uczniów, ale również terapię ruchową czy ze względu na rewalidację osób niepełnosprawnych. Zarząd Powiatu zna tę potrzebę i jak będzie to tylko możliwe przystąpi do działań, zmierzających do powstania z prawdziwego zdarzenia sali gimnastycznej przy SOSW w Oświęcimiu - powiedział Faktom Oświęcim Józef Krawczyk, wicestarosta oświęcimski.
Na zdjęciu: Komunikacyjne potrzeby ośrodka kierowanego przez Jacka Polaka (z lewej) są już zaspokojone. Wciąż jednak brakuje sali gimnastycznej. Fot. Paweł Wodniak.
w Oświęcimiu, gdzie rehabilitacja ruchowa stoi na pierwszym miejscu, nie ma własnej sali gimnastycznej.
Do niedawna jedną z bolączek ośrodka, „rozrzuconego” pomiędzy ulicami Kościelna i Obozową w Oświęcimiu a Bobrkiem, był brak dodatkowego samochodu. Poprzedni, ośmioosobowy, ma już prawie 10 lat. I jest zbyt mały.
- Osiem osób to nie jest nawet klasa. Jak się chce pojechać na zajęcia integracyjne, to pojawia się problem, że część klasy musi zostać. Dojazd publicznymi środkami komunikacyjnymi bywa gehenną. Niejednokrotnie nie da się dojechać do miejsca docelowego w normalnym czasie - mówi Jacek Polak, dyrektor SOSW.
Zimą za sprawą Starostwa Powiatowego w Oświęcimiu przy współudziale Państwowego Funduszu rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych trafił do ośrodka nowiutki volkswagen transporter.
- Dzisiaj mamy dwa samochody i możemy przewieźć cała klasę. Nie musimy wynajmować autobusu. Starostwo wyszło nam w tym temacie naprzeciw. To wicestraosta Józef Krawczyk, który często u nas bywa i dostrzega problemy osób niepełnosprawnych, podjął temat kolejnego samochodu dla SOSW - tłumaczy Polak.
Jednak największą bolączką ośrodka nie jest komunikacja. Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Oświęcimiu, gdzie rehabilitacja ruchowa stoi na pierwszym miejscu, nie ma sali gimnastycznej. Nie miała jej też szkoła specjalna, funkcjonująca zanim powstał SOSW. Taki stan rzeczy trwa od... 1962 roku. {loadposition tekst2}
- Stymulacja głowy zaczyna się od stymulacji ruchem. Jeżeli nie możemy go tu zapewnić przez brak bazy, musimy się przemieszczać. Musimy korzystać z użyczanych obiektów. To jest basen, to jest lodowisko. Uczestniczymy w różnego rodzaju zajęciach o charakterze rehabilitacyjnym, sportowym i integracyjnym w Oświęcimiu, Chrzanowie, Krakowie, Tarnowie, Gorlicach, także na Śląsku - wylicza Jacek Polak.
Młodzież z oświęcimskiego ośrodka czynnie uczestniczy w różnorakich formach rywalizacji sportowej. Przywozi z zawodów dużo medali, co jest symptomatyczne. Nie mają bazy sportowej, a ścigają się z innymi ośrodkami, osiągając sukcesy.
Ustawa o systemie oświaty nie precyzuje, jaka ma być baza. Nikt nie wpisał w nią, że powinna być sala gimnastyczna, bo to wydawało się oczywiste. Także trzy lokalizacje SOSW są kłopotliwe. Już dwa lata temu wicestarosta Krawczyk szukał gruntu, należącego do Skarbu Państwa, na którym można by wybudować siedzibę ośrodka.
- Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Oświęcimiu powinien posiadać własną salę gimnastyczną, co jest naturalne i wypływa z potrzeb tej placówki oświatowej. Ten obiekt sportowy jest konieczny z uwagi nie tylko na zajęcia sportowe uczniów, ale również terapię ruchową czy ze względu na rewalidację osób niepełnosprawnych. Zarząd Powiatu zna tę potrzebę i jak będzie to tylko możliwe przystąpi do działań, zmierzających do powstania z prawdziwego zdarzenia sali gimnastycznej przy SOSW w Oświęcimiu - powiedział Faktom Oświęcim Józef Krawczyk, wicestarosta oświęcimski.
Na zdjęciu: Komunikacyjne potrzeby ośrodka kierowanego przez Jacka Polaka (z lewej) są już zaspokojone. Wciąż jednak brakuje sali gimnastycznej. Fot. Paweł Wodniak.
w Oświęcimiu, gdzie rehabilitacja ruchowa stoi na pierwszym miejscu, nie ma własnej sali gimnastycznej.